Po długiej walce pokonał Pan koronawirusa. Dziś wraca Pan powoli do zdrowia.
– Tak. Niedawno wróciłem do domu po pięciotygodniowym nieprzerwanym pobycie w szpitalach. Teraz przyszedł czas na rekonwalescencję. Realizuję więc zalecenia lekarskie. Jestem jeszcze osłabiony, ale wszystko wskazuje na to, że najgorsze mam już za sobą. Dochodzenie do pełni sił to jednak nie jest kwestia dni, ale tygodni. Każdy kolejny dzień traktuję więc jako element walki o swoje zdrowie. Biorę leki, wykonuję ćwiczenia.
Przez okres choroby przebywał Pan w szpitalu w Katowicach, a potem w Głuchołazach.
– To prawda. W Głuchołazach byłem pacjentem specjalistycznego programu rehabilitacyjno-leczniczego. Kierowani są tam pacjenci z całej Polski, którzy przeszli chorobę w sposób bardzo ciężki. Ponadto leczą się tam osoby, które przeszły zakażenie kilka miesięcy temu, ale mają powikłania po przebytej chorobie.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

