Niestety, wiele osób, a nawet firm z oszustw finansowych uczyniło sobie źródło dochodów. Każdego roku w wyniku różnego rodzaju przestępstw finansowych poszkodowanych są setki tysięcy obywateli, a skradzione pieniądze można liczyć w milionach złotych. Zakres tego rodzaju przestępstw jest bardzo szeroki. Dochodzi do oszustw czy wyłudzeń. Przestępstwem są także praktyki lichwiarskie, jak również wprowadzenie klienta w błąd podczas zawierania umowy. Sytuacja jest bardzo poważna. W wielu przypadkach ofiary oszustw tracą cały majątek życia.
– Problem przestępstw i oszust finansowych, którego ofiarami są osoby prywatne, a także małe firmy, podnoszony jest od lat. Na papierze prawo staje po stronie skrzywdzonych i mogą oni dochodzić swoich racji, ale w praktyce system ten nie działał – powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Przekonał się o tym pan Jan, emeryt z województwa Podkarpackiego. Ogromnym zaskoczeniem było dla niego, gdy otrzymał informację, że ma do spłaty dużą sumę pieniędzy. Dług wynikał z rzekomo zaciągniętych przez niego pożyczek. Jak się okazało, zostały mu skradzione dane osobowe. Przestępca na jego nazwisko skorzystał z tzw. chwilówek. Instytucji finansowej nie interesowało to, że to nie pan Jan zaciągnął wysokooprocentowaną pożyczkę. Żądania spłaty zadłużenia narastały. Także organy ścigania umorzyły postępowania z racji niewykrycia sprawcy. Pan Jan został więc sam ze swoim problemem. Jego sytuację jeszcze bardziej komplikował pozew o zapłatę zaciągniętej kwoty pożyczki.
Bat na oszustów
– Oszustów czy instytucje finansowe stać na opłacenie bardzo dobrych prawników i też często korzystają z ich rad. Dysproporcje sił między nimi a poszkodowanymi są ogromne. Oni sprawnie poruszają się po skomplikowanych zagadnieniach prawnych. Osoby prywatne już nie. To wszystko sprawia, że tysiące poszkodowanych już na wstępie rezygnuje z walki, bo nie wierzy w to, że może wygrać – podnosi prof. Zbigniew Krysiak.
Dzięki programom finansowanym z Funduszu Sprawiedliwości wiele ofiar przestępstw może odzyskać utracone pieniądze, a także spokój i równowagę psychiczną. W całej Polsce funkcjonuje 370 punktów pomocy, które służą radą i wsparciem dla osób najbardziej pokrzywdzonych. Możliwość uzyskania wsparcia jest bardzo duża. Pan Jan zgłosił się do Podkarpackiego Ośrodka Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, aby tam szukać pomocy. Natychmiast został otoczony pomocą prawną. Dzięki argumentacji prawników otrzymał postanowienie sądu o umorzeniu postępowania o zapłatę. Jak się okazało, wierzyciel cofnął pozew. Prawnicy ośrodka pomogli mu także doprowadzić do wykreślenia jego danych ze spisu dłużników.
Problemy z instytucją finansową miała również pani Aurelia. Ma 71 lat, jest bardzo spokojną, uprzejmą starszą kobietą. Miała jednak liczne długi, z którymi nie mogła sobie poradzić. Szansą dla niej była upadłość konsumencka. Zdecydowała się na podpisanie umowy w tym zakresie z prywatną firmą. W niej zobligowała się do zapłacenia 6 tys. zł po wydaniu orzeczenia o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Pieniądze przekazała do rąk przedstawiciela firmy. Nie otrzymała jednak w zamian za to żadnego pokwitowania. Firma nie chciała honorować umowy, unikając z nią kontaktu. Cała sytuacja odbiła się na jej zdrowiu psychicznym. Pomoc znalazła w Fundacji Rozwoju „Patria”. Ta nie tylko zapewniła jej terapię psychologiczną, ale też pokierowała jej sprawami od strony prawnej. Dzięki pomocy prawników złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oszustwa. Efekt? Już na etapie postępowania przygotowawczego sprawca zaproponował jej ugodę i zwrot otrzymanych od niej pieniędzy.
– Tworzenie przez państwo podmiotów, które staną w obronie ofiar na gruncie prawnym, pomogą im przygotować się do procesów, to jest kwestia, na którą osoby najsłabsze czekały od dekad. Mając po swojej stronie wyspecjalizowanych prawników, którzy mogą korzystać z wiedzy i doświadczenia państwowych instytucji, mamy bardzo duże szanse na doprowadzenie naszej sprawy do szczęśliwego zakończenia. Bez względu na to, czy naszym przeciwnikiem jest oszust, korporacja, czy instytucja finansowa – akcentuje prof. Zbigniew Krysiak.
Jak odzyskać pieniądze
Ofiarami oszustwa na tzw. wnuczka byli pani Irena i pan Ryszard. Oboje mają już ponad 80 lat. Ich oszczędności, które mieli przeznaczyć na remont mieszkania, wyłudzili oszuści, twierdząc, że potrzebuje ich najmłodszy wnuk. Policji udało się ująć przestępców. Jednak odzyskanie pieniędzy wymagało już podjęcia konkretnych kroków prawnych. Starsze małżeństwo samo nie poradziłoby sobie z tym. Dlatego zgłosili się do Okręgowego Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym w Suwałkach. Tam małżeństwu udzielono pomocy w uzyskaniu pełnomocnika z urzędu. Ich sprawa jest prowadzona teraz przez specjalistę z zakresu dochodzenia roszczeń.
– Zdarzenia, o których mowa, należą do przestępstw najbardziej uciążliwych społecznie, gdyż dotyczą ludzi starszych, schorowanych i często samotnych, pragnących kontaktu, rozmowy z drugim człowiekiem. Sprawca ma poczucie, że to przestępstwo obarczone jest ryzykiem niskiej wykrywalności, a przy tym on sam pozostaje anonimowy. Jednym słowem, czyn ten dla przestępców jest niezwykle opłacalny, a skala tego oszustwa w Polsce jest porażająca. Niestety straty każdego roku sięgają milionów – zauważa insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.
W latach 2013-2018 seniorzy w naszym kraju stracili 184 miliony złotych. – Nie są to pełne dane, gdyż wiele osób nie zgłasza tego oszustwa na policję. Dla niektórych sytuacja, w jakiej się znaleźli, jest niezwykle krępująca i wstydliwa. Zdarza się, że są wystraszeni i boją się o własne życie. Pragną o tym jak najszybciej zapomnieć – podkreśla nasz rozmówca.
Sprawa pani Ireny i pana Ryszarda ma właśnie drugie dno, o wiele bardziej poważne. Całe wydarzenie było ogromną traumą dla pani Ireny. Miała lęki, bała się odbierać telefon, a nawet otwierać drzwi. Pilnie potrzebowała pomocy psychologa lub terapeuty, na których nie było jej stać. Takiej pomocy potrzebował również pan Ryszard. I tu po raz kolejny swoją pomoc zaoferował ośrodek. Pani Irena skorzystała także z opieki psychologicznej. Jej kondycja psychiczna poprawiała się po każdym spotkaniu. Tego rodzaju pomoc jest dla nich nieoceniona. Dodatkowo pełnomocnik z ośrodka na bieżąco monitoruje ich sprawę i tłumaczy im zawiłości pism procesowych i dokumentów. – Prawo daje możliwość obrony naszych interesów, ale oszuści czy niektóre instytucje finansowe z tego kpią. Oni wiedzą, że proces może trwać długo, wiele osób nie stać na prawnika, poza tym pojedyncze osoby bardzo się boją takiej konfrontacji. A seniorzy do tego nie są sprawni fizycznie i po prostu nie dają rady walczyć. Pokrzywdzeni bardzo przegrywali już na starcie, właśnie na gruncie psychiki – akcentuje prof. Krysiak.
Pomoc psychologiczna i prawna
Jak podkreśla dr Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, dzięki Funduszowi Sprawiedliwości państwo polskie może skutecznie nieść pomoc osobom słabszym i pokrzywdzonym. – Fundusz Sprawiedliwości pomaga każdemu pokrzywdzonemu. Bez względu na to, jakiego rodzaju wsparcia potrzebujemy, warto go szukać. W całym kraju jest 370 miejsc pomocy. Oferują one pomoc psychologiczną czy prawną – zauważa wiceminister sprawiedliwości zajmujący się działalnością Funduszu Sprawiedliwości. – Każda osoba, która przyjdzie ze swoim problemem do jednego z punktów pomocy, otrzyma informację, w jaki sposób można rozwiązać jej sprawę na gruncie prawnym. Zostanie poinformowana o aktualnych przepisach, prawach i obowiązkach. Otrzyma też pomoc w przygotowaniu pism: zawiadomienia do prokuratury o popełnieniu przestępstwa czy wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu w postępowaniu sądowym. Opiekują się oni także poszkodowanym podczas trwającego procesu. Wszystko po to, aby pozytywnie rozwiązać problemy ludzi – twierdzi wiceminister sprawiedliwości.


