Lodovico Rocca był włoskim franciszkaninem. Na koniec swego długiego, 92-letniego życia (zmarł w 1849 roku) dostał od Boga wielki dar – łaskę dobrej śmierci, gdyż odszedł z tego świata 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Już w sędziwych latach wyprawił się – jak godzi się franciszkaninowi – do Ziemi Świętej. Tam zaś dzięki franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej mógł poznać miejsca święte, których ofiarnie już od ponad 800 lat strzegą bracia mniejsi.
Pewnego dnia na konwentualnej modlitwie klasztornej sędziwy Lodovico doznał uniesienia prorockiego, trwając w ekstazie przez 2 dni. Braciszkowie, widząc, że współbrat otrzymał wielki dar natchnienia Bożego Ducha i widzenia przyszłych czasów, skrzętnie notowali każde słowo dane z góry współbratu. Sekretarzami byli dwaj bracia Fascinetti – rodzeni i zakonni zarazem. Tekst duchowych wizji ojca Lodovica, zatytułowany „Proroctwo o wszystkich krajach, rządach Europy oraz Azji, Afryki i Ameryki”, po raz pierwszy wydała prestiżowa Typografia Watykańska w 1853 roku. Z obszernych przepowiedni z czasem osobno drukowano teksty odnoszące się głównie do regionów bądź krajów. Zaopatrywano je też w glosy i objaśnienia, które w kolejnych wydaniach stawały się już częścią samej przepowiedni. W 1923 roku w numerze 97 z 5 maja przepowiednia ukazała się w popularnym krakowskim IKC-u, czyli „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”.
Pokrzepienie w czasie wojny
W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku – przypadkowo podczas naukowej kwerendy – broszurkę z czasów wojny pt. „Mówią wieki. Zbiór niektórych przepowiedni dotyczących obecnej wojny” odnalazł wybitny historyk prof. Tomasz Szarota. Później tak napisał: „Pamiętam moje narastające w trakcie czytania tekstu tej przepowiedni zdziwienie przekształcające się w fascynację”. Trzeba powiedzieć, że zapowiedzi brata Rokki zdumiewały nie tylko wielkiego uczonego – zadziwiają również nas. Czytamy przecież słowa wypowiedziane w 1849 roku. Sędziwy zakonnik ze zdumiewającą precyzją zapowiedział fakty i wydarzenia, które świat przeżywał po dziesiątkach lat od jego śmierci:
„Na swych sztandarach Niemcy będą nosić godło: ’Bóg z nami’, i to będzie bluźnierstwo, albo: ’Car zginie od swoich poddanych. Rodzina cara, szlachta i część duchowieństwa zostanie wymordowana’, albo też: ’Pięć milionów Żydów zostanie wymordowanych’, bądź wreszcie, że ’od Anglii oderwą się kraje zamorskie’”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

