Od dłuższego czasu obserwujemy nieustające ataki na katolików, duchownych i świątynie. Nasiliły się one w ostatnim czasie. Jak można się przed tym bronić? – Przede wszystkim trzeba konsekwentnie każdy taki przypadek zgłaszać do prokuratury lub na policję, ponieważ stanowi to naruszenie prawa – podkreśla w rozmowie z nami Dariusz Matecki, radny szczeciński.
Nie możemy milczeć, szczególnie w sytuacji, gdy dochodzi do profanacji. – Jeżeli mamy do czynienia z aktami profanacji, naruszania uczuć religijnych, wandalizmu, wybryków chuligańskich, to trzeba bezwzględnie reagować, zawiadamiać stosowne organy i wykorzystać wszystkie ścieżki prawne. Trzeba być w tym konsekwentnym – mówi „Naszemu Dziennikowi” senator Jan Maria Jackowski. – Kodeks karny jednoznacznie określa czyny, które są sprzeczne z prawem, i chroni wartości, wolność sumienia, wyznania i nienaruszania uczuć religijnych – dodaje.
Kazimierz Smoliński zaznacza, że w polskim systemie normatywnym są instrumenty, które pozwalają katolikom reagować na łamanie naszych praw. – Przepisy są uniwersalne. Każda osoba wierząca ma prawo bronić się przed tego typu zachowaniami, które ewidentnie obrażają uczucia religijne – mówi nam poseł PiS i adwokat, który uczestniczył w wielu procesach o obrazę uczuć religijnych.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

