Obostrzenia związane z pandemią mocno uderzyły w branżę uzdrowiskową i turystykę zdrowotną. Jak sytuacja wygląda w Uzdrowisku Cieplice?
– Można powiedzieć, że tylko dwa miesiące w tym roku były dla nas normalne – styczeń i luty. Już w połowie marca ze względu na pandemię uzdrowiska zawiesiły swoją działalność. Ten stan trwał formalnie do połowy czerwca, ale faktycznie nawet następne miesiące nie były dobre. Wielu kuracjuszy z obawy przed zarażeniem rezygnowało z przyjazdu. No i obecnie druga fala pandemii, ponownie zostaliśmy zamknięci. W uzdrowiskach były i są organizowane kwarantanny i izolatoria.
Czy propozycja, aby rehabilitacja w sanatoriach i uzdrowiskach ozdrowieńców, którzy przeszli COVID-19, była finansowana przez NFZ, pomogłaby branży w tym trudnym okresie?
– Oczywiście, że to bardzo by nam pomogło. To dobre rozwiązanie nie tylko dla uzdrowisk, lecz także dla osób, które przeszły tę chorobę. Już teraz prawie półtora miliona Polaków uległo zainfekowaniu i zachorowało na COVID-19. Niestety, wielu z ozdrowieńców – już teraz przecież są takie sygnały – będzie miało z tego powodu problemy ze zdrowiem.

