logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Matuszak/ Nasz Dziennik

Kłamstwa Berlina

Czwartek, 28 stycznia 2021 (02:07)

Aktualizacja: Czwartek, 28 stycznia 2021 (09:47)

Przewodnicząca Komisji Europejskiej przemilcza polskie ofiary Auschwitz.

W oświadczeniu z okazji 76. rocznicy zajęcia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz przez Rosjan Ursula von der Leyen wymienia ofiary żydowskie oraz romskie i Sinti. Natomiast pozostałe umieszcza w kategorii „inne”. – Oświadczenie przewodniczącej Komisji Europejskiej jest, nie bójmy się tego powiedzieć, w wielu miejscach kłamliwe, a pod każdym względem polityczne – ocenia w komentarzu dla „Naszego Dziennika” historyk dr hab. Józef Brynkus, prof. Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Jak zauważa, to celowe działanie polityk pochodzącej z Niemiec. – Przewodnicząca przez przemilczenie kłamie, bo nawet nie zająknęła się o tym, kto był i twórcą obozu, i sprawcą śmierci ponad 1,3 mln więźniów tego niemieckiego obozu, zbudowanego najpierw dla Polaków (Auschwitz), a potem dla innych narodowości. Nikt nie kwestionuje, że najwięcej ofiar niemieckiego obozu było pochodzenia żydowskiego, ale nie wolno zapominać także o innych ofiarach. A Ursula von der Leyen – na pewno świadomie – pomija Polaków – uważa historyk. – Oczywiście szefowa KE może się tłumaczyć, że oświadczenie zostało wydane z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście, ale to jej wcale nie usprawiedliwia. Zabrakło przecież w nim nawet podstawowej informacji o tym, że to Niemcy – nazistowskie/hitlerowskie – ten obóz wybudowały – podkreśla Brynkus. Jak wyjaśnia, w stanowisku przewodniczącej KE chodzi o to, by zdjąć niemiecką odpowiedzialność za śmierć więźniów obozu Auschwitz-Birkenau, a także w dalszej perspektywie – za ofiary II wojny światowej i jej wybuch.

Zbrodnie bez kary

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił w mediach społecznościowych, że tego dnia „czcimy miliony ofiar niemieckiego ludobójstwa” i zarazem „przypominamy, że zbrodnie te nie zostały rozliczone ani ukarane”. Poseł Arkadiusz Mularczyk wskazuje, że Polska, jeśli chodzi o zadośćuczynienie za niemieckie zbrodnie, została praktycznie pominięta. – Kraje, które walczyły w przeszłości o odszkodowania, o pamięć, w pewnym sensie nieco zawłaszczyły tę pamięć historyczną – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Mularczyk.

W powszechnej świadomości funkcjonuje tylko pojęcie holokaustu. – Niestety, nie z naszej winy, ponieważ wpadliśmy z okupacji w okupację, ta pamięć o polskich ofiarach została zepchnięta na dalszy plan – ubolewa poseł.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik