W roku 2020 – jak podaje GUS – zarejestrowano 355 tys. żywych urodzeń. Jest to – uwaga – o 20 tys. mniej niż rok wcześniej. Gdy uwzględnimy jeszcze wzrost liczby zgonów, to okazuje się, że populacja Polski zmniejszyła się o 115 tys. osób.
Można te niepokojące dane tłumaczyć stanem wyjątkowym, w jakim się znaleźliśmy. Na spadek liczby urodzeń zapewne wpłynęły częściowo zamknięta służba zdrowia i obawy o skuteczną opiekę nad mamą i dzieckiem, utrata pracy, niepewna przyszłość. Ale czy takie wytłumaczenia są wystarczające?
Jaka jest głębsza przyczyna spadku urodzeń? Czy wpływ na to mają ideologie, które poróbuje się w Polsce promować?
Czytaj dziś w „Naszym Dzienniku”. Do nabycia w wersji papierowej w kiosku lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

