W Kościele katolickim w Polsce 14 lutego rozpoczyna się 54. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Będzie on przeżywany pod hasłem „Trzeźwością pokonywać kryzys”.
– Wierni poprzez modlitwę i pokutę będą wypraszać łaskę pogłębiania trzeźwości. Ma on również pomóc w szerzeniu wiedzy na temat problemu walki z alkoholizmem i kształtowaniu cnoty wstrzemięźliwości – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski podkreślając, że „troska o trzeźwość to nasz obowiązek religijny i patriotyczny”.
Zaznaczył, że „nadmierna akceptacja alkoholu, proalkoholowa mentalność, która wytworzyła się w naszej ojczyźnie, to jedna z najpoważniejszych narodowych wad, z którymi musimy się odważnie mierzyć i walczyć. Tam, gdzie brakuje trzeźwości, tam pojawiają się w nadmiarze problemy, mnożą się dramaty całych rodzin, wspólnot, ale także i całych środowisk”. Podkreślił, że „trzeźwość jest tamą, która chroni życie indywidualne, rodzinne, ale także społeczne przed wielką powodzią cierpienia”.
Ks. bp Tadeusz Bronakowski wskazał, że „nie będzie trzeźwej Polski bez współpracy rodziny, Kościoła, samorządu i państwa; bez mówienia prawdy – nawet tej trudnej prawdy”.
Poinformował, że „Polacy w 2020 roku wydali na alkohol 40 mld zł – można za to kupić ponad 100 tys. mieszkań średniej wartości”.
Zwrócił uwagę, że spadek średniej długości życia Polaków w ostatnich latach jest konsekwencją „dramatycznego wzrostu konsumpcji alkoholu”. – W latach 2002-2017 rocznie spożycie czystego alkoholu zwiększyło się z 6,5 litra do ponad 10 litrów na mieszkańca. Nie jest liczony alkohol nielegalny – powiedział ks. bp Bronakowski. Wspomniał, że rośnie także spożycie alkoholu wśród osób młodych.
Wskazał, że alkoholizm staje się „furtką dla innych uzależnień”. – Troska o trzeźwość obejmuje wszystkie uzależnienia, które są zarówno źródłem kryzysu jak i jego konsekwencją, jeśli człowiek nie potrafi prawidłowo rozwiązywać trudnych sytuacji – powiedział biskup. Wśród konsekwencji wymienił – wypadki drogowe, przemoc domową, choroby.
Ks. dr Marek Dziewiecki z zespołu ds. apostolstwa trzeźwości zwrócił uwagę, że trwająca pandemia pogłębiła istniejące w społeczeństwie problemy, w tym zwłaszcza zwiększyła liczbę osób uzależnionych. – Tam gdzie są stresy, tam pojawią się też uzależnienia, a te, które już są, jeszcze się pogłębiają – powiedział.
Ksiądz M. Dziewiecki wyjaśnił, że „wszystkie sytuacje stresowe prowokują do ucieczki od życia, od bliskich i pojawia się podatność na wszelkie uzależnienia, a więc również narkomania, lekomania, hazard, uzależnienia seksualne, od komputerów, internetu, gier komputerowych, pracy, zakupów, związane z zaburzeniami pokarmowymi”.
Wskazał, że tym, co pomaga wyjść z uzależnień oraz działa profilaktycznie jest modlitwa oraz „codzienna radość z życia”. Wyjaśnił, że modlitwa uświadamia człowiekowi jego autentyczną sytuację oraz mobilizuje do korzystania z pomocy Boga. W ocenie duchownego ważna jest również troska o więzi rodzinne. – Zatroszczcie się o miłość małżeńską i rodzicielską – zaapelował ks. Dziewiecki.
Zwrócił uwagę, że pojawia się w Polsce nowa forma uzależnienia od alkoholu. – Nowe badania pokazują, że codziennie o poranku 2-3 mln ludzi sięga po alkohol – po tzw. małpkę – powiedział duchowny.
Wspomniał, że polskie społeczeństwie jest bardzo mocno spolaryzowane, jeśli chodzi o spożywanie alkoholu. – Dane pokazują, że 16 proc. Polaków wypija połowę całej dawki alkoholu, jaka jest spożywana w Polsce. (...) Z jednej strony są abstynenci, albo ludzie bardzo rzadko sięgający po alkohol, z drugiej ok. 16-18 proc., która się codziennie upija – zauważył ks. Dziewiecki.

