Sfinansowana przez krakowski oddział IPN w Krakowie tablica, została zamontowana 30 października 2020 r., ale z powodu pandemii koronawirusa uroczystość jej odsłonięcia została przesunięta.
„Chcieliśmy się spotkać w przededniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, aby sięgnąć pamięcią do tych osób, które były przetrzymywane w podziemiach tego budynku, do działaczy i żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, do uczestników oporu w okresie powojennym, gdy sowiecki okupant podbił Polskę, a narzucona władza komunistyczna polskich działaczy niepodległościowych zamykała właśnie w takich budynkach jak ten” – mówił dyrektor krakowskiego IPN dr hab. Filip Musiał.
Przypomniał, że 1 marca przypada 70. rocznica śmierci płk Łukasza Cieplińskiego prezesa IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość – i to data stracenia jego i innych działaczy IV Zarządu WiN została ustanowiona Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Dyrektor krakowskiego oddziału IPN mówił, że pamiętamy także o tym, że „komunizm nie był totalitaryzmem bezimiennym”, a Miejskim i Wojewódzkim Urzędem Bezpieczeństwa Publicznego oraz jego strukturami kierowali konkretni ludzie. „O tych katach również chcielibyśmy pamiętać, choć ta pamięć jest daleko odmienna od pamięci o tych, którzy o niepodległość Polski walczyli” – powiedział dr hab. Filip Musiał.
Dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych nr 1 Anna Gawinek-Pisarczyk podkreśliła, że historia szkoły sięga roku 1906.„Są w tej historii niemal same chlubne karty. Niemal, bo nie brakuje też mrocznych. Do najmroczniejszych należy okres II wojny światowej i okupacji niemieckiej, to tutaj Niemcy zorganizowali policję, zamknęli szkołę, przy okazji demontując i wywożąc piękną bramę” – mówiła dyrektor. Obecna brama jest konserwatorską repliką sprzed 10 lat.
Po opuszczeniu miasta przez okupanta w budynku szkoły ulokowano Miejski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Dyrektor szkoły mówiła, że w budynku do dziś zachowało się pomieszczenie karceru, który został urządzony w zsypie na węgiel.
„Malusieńkie, wilgotne pomieszczenie w przyziemiu budynku wypełnione głównie schodami, z niewielką platformą betonową, zamknięte kilkudziesięciocentymetrowymi pancernymi drzwiami z zamkiem jak w bunkrze. Na ścianach tego pomieszczenia do dziś można zobaczyć napisy, daty, nazwiska, wiadomości” – mówiła Anna Gawinek-Pisarczyk. „Wśród nich moją uwagę przyciągnął blaknący już napis: +Dookoła panuje ciemność, ale zawsze najciemniej jest przed świtem+. Te słowa nadziei zostały napisane w 1945 roku. Długo trzeba było czekać na ten świt. Na szczęście dzisiaj prawda historyczna ukazuje się w pełnym świetle” – powiedziała Anna Gawinek-Pisarczyk, która razem z dr Filipem Musiałem odsłoniła tablicę.
W siedzibie przedwojennego gimnazjum kupieckiego komuniści urządzili Miejski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, a w piwnicach areszt. Osoby tam więzione, w swoich relacjach wspominają o celi urządzonej w szatni dla uczniów, w której znajdowała się tylko jedna zawszona prycza. W takich warunkach przetrzymywano tam 25-30 aresztowanych.
W grudniu 1945 r. MUBP został zlikwidowany. Jego funkcjonariusze przeszli do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, a budynek pod zarząd kuratorium.

