logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Dyskryminacja niezaszczepionych?

Poniedziałek, 1 marca 2021 (02:03)

Aktualizacja: 1 marca 2021 (09:20)

Na terenie Unii Europejskiej będą obowiązywały „paszporty szczepień”. Polska poparła plan wprowadzenia wzajemnie uznawanego certyfikatu.

27 szefów państw i rządów UE wyraziło zgodę na wprowadzenie europejskiego certyfikatu szczepień. Część wpływowych unijnych polityków, m.in. Angela Merkel – zastrzega, że taki swoisty „paszport” nie może ograniczać swobody przemieszczania się w sytuacji, gdy zaszczepiono zbyt mało ludzi. Zwraca też uwagę, że w ogóle nie powinien determinować on możliwości przemieszczania się. Niektórzy bowiem – np. dzieci czy osoby mające przeciwwskazania do szczepień z powodów zdrowotnych – z przyczyn niezależnych nie mogą takiego certyfikatu otrzymać. Po co zatem go przyjmować?

– Żądanie zaświadczenia o tzw. zaszczepieniu przeciwko COVID-19 nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia w medycynie opartej na dowodach – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, epidemiolog. – Haniebna jest tego rodzaju segregacja sanitarna, podział na ludzi zupełnie ubezwłasnowolnionych albo poddanych eksperymentowi medycznemu o bardzo wątpliwych korzyściach, a przy tym o znanych już ciężkich następstwach, ze zgonami na czele – podkreśla.

Tymczasem minister ds. UE Konrad Szymański przyznał, że „Polska zdecydowanie popiera prace nad stworzeniem wspólnego, wzajemnie uznawanego certyfikatu szczepienia”. Zaznaczył, że musi to być rozwiązanie na poziomie europejskim m.in. ze względu na mobilność – przemieszczanie się osób w obrębie UE.

– Oczywiście jest to w pewien sposób dyskryminacja tych, którzy jeszcze nie są zaszczepieni, albo tych, którzy szczepić się nie zamierzają – mówi „Naszemu Dziennikowi” europoseł Kosma Tadeusz Złotowski. – I każde tego typu działanie może powodować jakieś niebezpieczne zachowania w przyszłości. Czy będą miały miejsce? Mam nadzieję, że nie – dodaje. Zaznacza, że gdyby tylko zaistniały przesłanki mające znamiona segregacji sanitarnej, należałoby się z tego typu pomysłów natychmiast wycofać.

W certyfikacie znalazłyby się informacje o marce podanej szczepionki, negatywnym wyniku testu lub stwierdzonym nabyciu odporności (po przebyciu COVID-19). Nie sprecyzowano, czy będzie miał on postać fizyczną czy elektroniczną.

– Warto dopytać pana ministra, jaką istotnie funkcję będą pełnić takie „paszporty szczepień” zarówno na terenie UE, jak i ewentualnie u nas, wewnętrznie – mówi „Naszemu Dziennikowi” poseł Anna Maria Siarkowska. – Jakiekolwiek ograniczenia praw i wolności obywatelskich mogą być nakładane tylko i wyłącznie przez Sejm drogą ustawy, i tylko w przypadkach określonych Konstytucją. Na tę chwilę nikt Sejmu w tej kwestii o nic nie pytał, ale przypomnę, że obecnie jesteśmy w sytuacji, kiedy pewien porządek prawny w związku z pandemią wprowadzany jest rozporządzeniami, które nie mają swojej mocy ustawowej – dodaje.

Zwraca także uwagę na fakt, iż 27 stycznia br. Rada Europy przyjęła rezolucję 2361, która zakazuje państwom członkowskim wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko koronawirusowi lub wykorzystywania szczepienia do dyskryminacji pracowników lub kogokolwiek, kto nie zostanie zaszczepiony. Ale wielokrotnie RE przyjmowała odmienne stanowisko od Komisji Europejskiej. – Rada Europy stoi tutaj na gruncie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Trzeba podkreślić, że to stanowisko Rady jest jak najbardziej słuszne. Niemniej tego typu pomysły, które skutkowałyby wprowadzeniem w Polsce systemu segregacji sanitarnej, mogłyby być wprowadzone tylko decyzją Sejmu – podkreśla Siarkowska.

Certyfikat w jakiej roli?

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaapelowała o przyspieszenie we wdrażaniu certyfikatów. Oceniła też, że zajmie to około trzech miesięcy, dlatego pośpiech jest wskazany, aby zdążyć przed rozpoczęciem sezonu turystycznego.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

MS

Nasz Dziennik