logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Łamane prawa katolików

Piątek, 26 marca 2021 (07:18)

Aktualizacja: Piątek, 26 marca 2021 (08:03)

Rygory sanitarne obejmujące kościoły w praktyce są ostrzejsze od tych, które dotyczą sklepów wielkopowierzchniowych.

Rząd próbuje stłumić głosy oburzenia, że obostrzenia dyskryminują katolików. Od najbliższej soboty do 9 kwietnia w świątyniach będzie mogła przebywać jedna osoba na 20 mkw. przy zachowaniu odległości minimum 1,5 m. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że wprowadzane ograniczenia są działaniami niezgodnymi z polskim prawem, a cios zadany katolikom jest nieproporcjonalnie mocniejszy niż wymierzony innym grupom społecznym.

– Dziś władza traktuje miejsca kultu chrześcijańskiego wyraźnie dyskryminująco. To jest dowód na to, jaki jest prawdziwy cel tej całej afery związanej z obostrzeniami. Na pewno nie jest nim wyłącznie dbanie o nasze zdrowie – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, epidemiolog.

Jasne stanowisko w tej sprawie przedstawia także Anna Maria Siarkowska, poseł PiS. – Należy podkreślić, że prawo do wolności religijnej, w tym do sprawowania kultu, jest prawem konstytucyjnym i prawem człowieka, i jako takie nie tylko wymaga szczególnej ochrony, ale jest też chronione naszą Konstytucją – przypomina Siarkowska. Podkreśla wagę obowiązującego w Polsce konkordatu, międzynarodowej umowy, która daje mocną pozycję stronie kościelnej. – Wszelkie obostrzenia czy zmiany zasad powinny być suwerenną decyzją władz kościelnych – zauważa.

Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, wskazuje, że przestrzeganie limitów obostrzeń w sklepach średnio- i wielkopowierzchniowych jest fikcją. – Nikt tak naprawdę tego nie weryfikuje. Nikt nie protestuje, jeśli jednocześnie w stosunkowo małym sklepie znajduje się 70 klientów. Tymczasem w ogromnych kościołach mogło być zaledwie 28 osób, a od soboty liczba wiernych ma być jeszcze mniejsza. To jest jawna niesprawiedliwość – wskazuje Alfred Bujara.

Drogi Czytelniku! Więcej można przeczytać w wydaniu papierowym „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy oraz w wydaniu elektronicznym TUTAJ.

APW

Nasz Dziennik