Paweł Jabłoński pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, jak polski MSZ ocenia działania Rosji przy granicy z Ukrainą, odparł: – Patrzymy na to z bardzo dużym zaniepokojeniem.
– Bardzo negatywnie to oceniamy, dlatego, że Rosja pod rządami [prezydenta] Władimira Putina już nie raz w przeszłości udowodniła, że wykorzystuje dość trudną sytuację międzynarodową, ale także swoją sytuację wewnętrzną do tego, żeby pod różnymi pretekstami podejmować działania sprzeczne z prawem międzynarodowym – podkreślił wiceszef MSZ.
Przypominając m.in. wydarzenia w Gruzji z 2008 roku i działania zbrojne na Ukrainie, wiceminister stwierdził, że „Rosja pod rządami Władimira Putina jest zdolna do działań absolutnie kryminalnych w rozumieniu prawa międzynarodowego”.
Według Jabłońskiego nie można wykluczyć scenariusza, że Ukraina znowu zostanie zaatakowana. Jak zauważył, w przypadku Rosji mamy do czynienia po prostu „z przeciwnikiem, który jest gotowy do podejmowania różnych, bardzo niebezpiecznych działań".
– I Unia Europejska, Stany Zjednoczone, NATO muszą być w tej sprawie bardzo konsekwentne i podjąć działania, a nie tylko deklaracje o tym, że nam się to nie podoba, działania zapobiegawcze, a zatem wzmocnienie presji na Rosję także w postaci kontynuacji dotychczasowych sankcji i jeśli zajdzie taka potrzeba – stosowania nowych – powiedział Jabłoński.
Wczoraj roboczą wizytę w Kijowie złożył szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau, który spotkał się z szefem MSZ Ukrainy Dmytro Kułebą, przedstawicielem Ukrainy w Trójstronnej Grupie Kontaktowej Leonidem Krawczukiem oraz wicepremierem Ukrainy Ołeksijem Reznikowem. Wizyta – jak podkreślał polski MSZ – była pilna i związana z „zagrożeniem pokoju u granic Ukrainy”.

