Magdalena Krajewska, szefowa Biura Identyfikacji i Poszukiwań IPN, wyjaśniła, że z pewnością są to szczątki kobiety w wieku 20-25 lat i mężczyzny, który zmarł pomiędzy 35. a 40. rokiem życia.
– Musimy dokończyć oczyszczanie trzeciego grobu, wtedy będziemy mogli powiedzieć nieco więcej na temat tej osoby – dodała.
Krajewska wyjaśniła, że szczegóły dotyczące profilu biologicznego tych osób lub przyczyn ich zgonu „będzie można określić po dokonaniu dokładnych oględzin laboratoryjno-medycznych i medyczno-sądowych”.
– Zostaną pobrane próby do badań genetycznych […] i mamy nadzieję, że pozwoli to na zidentyfikowanie tych osób – podkreśliła.
Wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk poinformował, że przy ofiarach nie znaleziono jakiegokolwiek śladu po drewnie.
– Znaczy to, że nie chowano ich w żadnych trumnach, ci ludzie byli wrzucani bezpośrednio do jam grobowych i przysypani –powiedział.
– W przypadku trzech odnalezionych szczątków mamy do czynienia z grubym materiałem sukiennym, co mogłoby sugerować, ze jest to materiał mundurowy. W tej chwili jest to jednak sugestia. Nie odnaleźliśmy do tej pory śladu po butach – tłumaczył.
Zwrócił uwagę, że na podstawie oględzin szczątków 18 ofiar odnalezionych w ubiegłym roku można stwierdzić, że miały ona na sobie szczątki mundurów.
Szwagrzyk wyjaśnił, że więzienie przy ul. 11 Listopada było przez pewien czas ważniejsze niż to przy ul. Rakowieckiej.
– Tutaj bowiem do 1948 r. dokonywano ogromnej większość egzekucji w Warszawie. Z relacji świadków wynika, że egzekucje wykonywano w narożniku więzienia przez powieszenie i rozstrzelanie. Niektórych skazańców grzebano bezpośrednio w miejscu egzekucji – relacjonował.
Przypomniał, że badania, które IPN podjął w ubiegłym roku, doprowadziły do odnalazł szczątków 18 osób, które uśmiercono między 1944 a 1947 rokiem.
– To, co w ubiegłym roku Biuro Poszukiwań i Identyfikacji odnalazło, pozwoliło nam z całą pewnością stwierdzić, że mamy do czynienia z ofiarami komunizmu; że niektóre ze znalezionych szczątków należały do osób skazanych na karę śmierci i straconych, ale także, że nie mamy tu tylko do czynienia ze skazańcami, ale ze szczątkami ludzi, których zabito gdzieś w akcjach w pobliżu Warszawy, a następnie przywieziono tutaj i tu pogrzebano – powiedział wiceszef IPN.
W jego ocenie dla komunistów, którzy ukrywali szczątki, teren „Toledo” był idealny.
– Mieli tutaj teren więzienny, wokół jednostki wojskowe polskie i sowieckie łącznie z NKWD. Był to więc teren niedostępny, który gwarantował, że nikt w tym miejscu nie będzie niczego sprawdzał – zauważył.
Wyjaśnił, że w ubiegłym roku specjaliści IPN nie mogli podjąć wszystkich szczątków osób, o których wiedzieli.
– W dwóch przypadkach były one pod więziennym murem postawionym w 1947 r. bezpośrednio na szczątkach ofiar. Żeby móc się do nich dostać, trzeba było rozebrać fragment muru. Dziś trwa proces doczyszczania szczątków, abyśmy mogli je stamtąd wydobyć – poinformował.
Szwagrzyk zapowiedział, że badania będą trwały nadal m.in. w miejscu obecnie prowadzonych prac, na terenie dawnego więziennego ogrodu oraz na osiedlu, którego teren również należał do „Toledo”.
Wyjaśnił, że podczas budowy osiedla w latach 80. natrafiano na szczątki ludzkie.
– Niestety IPN-owi nie udało się ustalić, co się z nimi stało, kto podjął decyzję, żeby je przewieźć. To smutna, ale nie wyjątkowa sytuacja – przyznał.
Według niego „często zdarza się, że znajdowane szczątki ludzkie traktowane są jako utrudnienie w realizacji inwestycji”.
Więzienie Karno-Śledcze Warszawa III („Toledo”) to więzienie Urzędu Bezpieczeństwa i NKWD istniejące od chwili wejścia w 1944 r. wojsk sowieckich na warszawską Pragę. Było znane z wyjątkowo brutalnych przesłuchań. Przetrzymywano w nim i katowano żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz innych więźniów politycznych, których reżim stalinowski uznał za niebezpiecznych dla nowej władzy.
Więzienie to, w którego murach wykonano egzekucje na wielu członkach podziemia niepodległościowego, istniało do 1956 r. Wśród więźniów uchodziło za najsurowsze. Według szacunków Szwagrzyka na terenie „Toledo” mogło być pochowanych kilkaset osób.

