Wskazuje na to praca badaczy z Meksyku. – Pokazali oni tzw. krzywe przeżycia pacjentów z potwierdzonym zakażeniem wywołanym wirusem SARS-CoV-2 w zależności od tego, jakie brali leki w czasie choroby. Okazało się, że wśród pacjentów leczonych amantadyną odsetek zgonów był bardzo niski. A wśród pacjentów przyjmujących inne leki przeciwwirusowe lub antybiotyki śmiertelność była wielokrotnie wyższa – mówi nam prof. Paweł Grieb, kierownik Zakładu Farmakologii Doświadczalnej Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Mossakowskiego Polskiej Akademii Nauk. Jak dodaje, chociaż nie jest to dowodem, że amantadyna działa leczniczo w COVID-19 – bo przecież przyjmowali ją tylko pacjenci z lekkim przebiegiem – możemy jednak przyjąć, że lek nie szkodzi.
Przeczytaj o wynikach badań nad amantadyną. Co ustalili duńscy badacze?
O wszystkim dowiesz się dzisiaj z „Naszego Dziennika”. W wersji papierowej do nabycia w kiosku lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

