logo
logo
zdjęcie

Sławomir Jagodziński

Jakie będą polskie dusze?

Poniedziałek, 7 czerwca 2021 (09:08)

W dzisiejszym rozkrzyczanym świecie „być cichym” to prawie nie istnieć. Kiedyś usłyszałem takie zdanie: „Jak cię nie ma na Facebooku, na Twitterze, to jakbyś nie żył”. Daliśmy się wciągnąć w tę manipulację świata, że za wszelką cenę trzeba być zauważonym, trzeba odróżnić się od innych, czym się tylko da, trzeba robić wokół siebie dużo hałasu…

Tymczasem taka próżność nie ma nic z cichości serca.

A czy tak naprawdę chcemy mieć pokorne serce? Wokół słyszymy: „Przecież trzeba umieć funkcjonować w tym świecie, nie dać się innym, walczyć o swoje”, „Człowiek ma być człowiekowi wilkiem – inaczej się dziś nie da żyć…”.

Tymczasem taki egoizm nie ma nic z pokory serca.

Dzisiejsze społeczeństwa już nie mogą się obejść bez dyktatury hałasu i wrzasku. A tak naprawdę wszystko, co najważniejsze w życiu, dokonuje się w ciszy. „Bez zdolności milczenia człowiek nie potrafi usłyszeć swego otoczenia, pokochać go i zrozumieć. Miłość rodzi się z milczenia” (ks. kard. Robert Sarah).

11 czerwca br. uroczyście ponowimy Akt Poświęcenia Polski Sercu Pana Jezusa. Pragniemy przyjść do Niego, aby nas oczyścił, odnowił, umocnił i aby kształtował nasze serca, serca Polaków według Serca swego. To bardzo ważne, bo nasze serca są jeszcze, albo znów, tak bardzo pogańskie. Polska potrzebuje dziś cichości na wzór Jezusowego Serca, aby pokonać kłótliwość polityków, histeryczność mediów, wrzask manifestacji, zagubienie artystów i bezmyślność różnych „autorytetów”.

Najświętsze Serce Jezusa, lekarzu ludzkich dusz, zmiłuj się nad nami.

Sławomir Jagodziński

Aktualizacja 7 czerwca 2021 (09:08)

Nasz Dziennik