Wbrew obiegowej opinii osteoporoza nie jest objawem starzenia, ale groźną chorobą, na którą w Polsce cierpi ponad 2 mln osób. Rozwija się bezobjawowo. Jej pierwszym i alarmującym sygnałem jest złamanie kości, które niczym domino pociąga za sobą kolejne złamania. Najpoważniejszym typem jest złamanie szyjki kości udowej. Z danych NFZ wynika, że śmiertelność w skali roku sięga blisko 30 procent. Po takim złamaniu 60 proc. pacjentów wymaga opieki osób trzecich, a 30 proc. korzysta z pomocy balkonika.
Eksperci nie mają wątpliwości, kluczowa w pokonaniu choroby jest wczesna diagnostyka. – Osteoporozę można skutecznie leczyć. Mamy w Polsce dostępne nowoczesne leki, mamy specjalistów, którzy potrafią zahamować rozwój choroby. Ale najważniejsze jest w tym wszystkim, aby odpowiednio wcześnie rozpoznać chorobę – przekonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Maria Rell-Bakalarska, reumatolog z Centrum Reumatologii i Osteoporozy Rheuma-Medicus w Warszawie. Lekarz podkreśla, że bezwzględnie i pilnie należy diagnozować pacjentów po 50. roku życia, a zwłaszcza tych, którzy doznali złamania nisko-energetycznego, oraz tych, u których zaobserwowano zmniejszenie wysokości ciała o 4 cm w porównaniu z tym w czasach młodości.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

