logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Sytuacja na granicy

Wtorek, 24 sierpnia 2021 (12:32)

Aktualizacja: Piątek, 3 marca 2023 (13:01)

Transport z polską pomocą humanitarną przeznaczoną dla uchodźców na Białorusi czeka przed przejściem granicznym w Bobrownikach (woj. podlaskie).

Ciągnik siodłowy z naczepą oznakowany czerwonym krzyżem stoi w tzw. zatoczce przy drodze prowadzącej do granicy. Samochód wiozący namioty, łóżka, koce, a także środki ochrony osobistej wysłała w poniedziałek na polecenie premiera Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych. W kolejce do przejścia czeka przed nim kilkadziesiąt ciężarówek.

– Czekam na decyzję o wjeździe. Agencja Rezerw prowadzi rozmowy ze stroną białoruską. Jak tylko dostaną zgodę na wjazd, to jadę – mówi PAP kierowca tira, Siergiej. Dodaje, że został uprzedzony, iż może czekać na wjazd na Białoruś dwa, a nawet trzy dni. Jest również przygotowany na to, że Białorusini odmówią przyjęcia pomocy i będzie musiał wracać.

W poniedziałek późnym wieczorem prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski poinformował PAP, że ze składnicy RARS wyjechał transport z pomocą humanitarną dla imigrantów na terenie Białorusi. Wyjaśnił, że aby mógł on przekroczyć granicę, potrzebna jest zgoda władz białoruskich. PAP poprosiła MSZ Białorusi o komentarz, jednak na razie nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Transport zawiera 8 namiotów, 80 łóżek, 160 koców i 80 kompletów piżam oraz środki ochrony osobistej. Polski MSZ wystosował notę do MSZ białoruskiego i teraz strona polska czeka na odpowiedź. – W związku z tym, że imigranci są po stronie białoruskiej, naszą pomoc humanitarną przekażemy po przewiezieniu przez przejście graniczne – wyjaśnił w poniedziałek Kuczmierowski.

Poinformował, że przygotowywana jest także druga część transportu, w której może być żywność i środki medyczne. – Czekamy na potwierdzenie ze strony władz białoruskich co do potrzeb i oczekiwanego wsparcia – powiedział Kuczmierowski.

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl