Minister spraw wewnętrznych i administracji zaznaczył na konferencji po posiedzeniu rządu, że Rada Ministrów podjęła uchwałę o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na wąskim pasie leżącym bezpośrednio przy granicy z Białorusią.
– Ten pas będzie obejmował 115 miejscowości na Podlasiu i 68 miejscowości w woj. lubelskim. Świadomie podkreślam: miejscowości, a nie gmin. Nie chodzi tutaj o gminy, ale chodzi o wąski pas miejscowości bezpośrednio przylegających do granicy – powiedział Kamiński.
Osoby, które nie są związane na stałe z miejscowościami, w których będzie wprowadzany stan wyjątkowy – co do zasady – nie będą mogły tam przebywać; to nie będzie miejsce na polityczne zgromadzenia czy happeningi – powiedział również szef MSWiA Mariusz Kamiński.
Podkreślił, że będą istniały wyjątki:
– W szczególnie uzasadnionych sytuacjach miejscowy komendant Straży Granicznej będzie mógł wydać pozwolenie na pobyt na terenie danej miejscowości, jeżeli uzna, że jest to uzasadnione.
Dodał, że restrykcje polegające np. na ograniczeniu dostępności sieci komórkowej nie są przewidziane.
Decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie części województw podlaskiego i lubelskiego jest podyktowana troską o bezpieczeństwo państwa, naszych obywateli i odpowiedzialnością za zabezpieczenie granic kraju i całej UE – wskazał z kolei premier Mateusz Morawiecki.
Szef rządu we wtorkowym wpisie na Facebooku zwrócił uwagę, że sytuacja na granicy z Białorusią jest kryzysowa. „Reżim Łukaszenki postanowił, poprzez transport ludzi z Iraku, wypchnąć ich na terytorium Polski, Litwy i Łotwy. W związku z napiętą sytuacją na granicy polsko-białoruskiej Rada Ministrów postanowiła wystąpić do prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzenie stanu wyjątkowego na okres 30 dni w przygranicznym pasie części województwa podlaskiego i województwa lubelskiego” – napisał premier.
Morawiecki zaznaczył, że restrykcje w najmniejszym stopniu nie będą ingerowały w życie zawodowe lokalnych mieszkańców, ani w możliwość swobodnego wykonywania działalności rolniczej na tych terenach.
Zwrócił też uwagę, że Litwa i Łotwa już jakiś czas temu wprowadziły podobne restrykcje.
„Reżim białoruski jest niebezpieczny, a każde niekontrolowane przekroczenie granicy może skończyć się incydentem o trudnych do przewidzenia konsekwencjach. Musimy powstrzymać te agresywne działania hybrydowe, które są prowadzone według scenariusza napisanego w Mińsku i u protektorów pana Łukaszenki” – dodał szef rządu.
Komisarz Unii Europejskiej ds. migracji Ylva Johansson oświadczyła w piątek, że sytuacja na granicy polsko-białoruskiej nie jest kwestią migracji, ale częścią agresji Łukaszenki na Polskę, Litwę i Łotwę w celu destabilizacji UE. Służby prasowe Komisji Europejskiej przekazały PAP, że jest to też stanowisko Unii Europejskiej, które było wyrażane wcześniej przez ministrów spraw zagranicznych państw UE.

