Zainaugurowano właśnie kampanię „Wolna Szkoła”. Działania wymierzone w Ministerstwo Edukacji i Nauki i personalnie w ministra Przemysława Czarnka wspierają m.in. Watchdog Polska, Kampania Przeciw Homofobii, Komitet Obrony Demokracji, WOŚP, Fundacja Wolne Sądy czy Fundacja im. Stefana Batorego. Eksperci nie mają wątpliwości, że przedsięwzięcie ma wyłącznie jeden cel: zideologizowanie dzieci i zniszczenie wartości, na których opiera się cywilizacja europejska. – Postulaty zwolenników tej tzw. wolnej szkoły mają zabarwienie ewidentnie lewacko-liberalne. Ich działania nakierowane są na zniszczenie młodego człowieka. Celowo chce się rozchwiać młodzież tylko po to, aby w chaosie, w którym się ją umieści, nie była zdolna do wyboru wartości. Wtedy łatwiej jest takimi ludźmi manipulować. Nie chodzi przecież o to, aby uczeń kształtował się w dobru. Temu służą takie akcje – szczuciu na tych, którym zależy na wychowaniu w wartościach. To cyniczne i skrajnie niebezpieczne działania – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty.
Podobnie uważa Radosław Brzózka, szef gabinetu politycznego ministra Czarnka. – Jest to brutalna akcja polityczna. Nawet jeśli te działania są teoretycznie inicjowane przez organizacje pozarządowe, to nietrudno wyśledzić, jakie są aspiracje polityczne mecenasów tychże organizacji – podkreśla Brzózka.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

