logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Wojciech Olkuśnik/ PAP

UE używa mechanizmów przymusu

Piątek, 24 września 2021 (15:02)

Aktualizacja: Piątek, 24 września 2021 (15:27)

Apelujemy do radnych sejmików, aby nie ulegali szantażowi. To droga na manowce, jeśli ktoś liczy, że UE się zatrzyma. Możemy spodziewać się kolejnych bezprawnych działań, jeśli będziemy ulegać tego rodzaju terroryzmowi ekonomicznemu – mówił w piątek szef MS Zbigniew Ziobro.

– Unia Europejska, o której marzyli Polacy, [...] to była UE wolności – przepływu pieniądza, ludzi, gospodarki, ale też wolności kultury, idei, myśli i słowa – zaznaczył Ziobro podczas konferencji prasowej w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Jak ocenił, „dziś jesteśmy świadkami procesu zupełnie odwrotnego”.

– Te lewicowe, czasami skrajnie lewicowe i liberalne środowiska, które objęły polityczne kierownictwo nad UE, usiłują odejść od zasady wolności. [...] Jesteśmy świadkami nie tylko miękkich nacisków w zakresie poprawności politycznej, które wymuszają na poszczególnych państwach przyjmowanie agendy środowisk lewicowych [...], ale jesteśmy też świadkami używania mechanizmów przymusu, mechanizmów przemocy – akcentował minister i lider Solidarnej Polski.

– Na szczęście jest to przemoc ekonomiczna. Na razie nie ma tu mowy o takiej przemocy, jakiej Polska doświadczała i znała w okresie dominacji Związku Sowieckiego nad tą częścią kontynentu – zastrzegł Ziobro.

Jak jednak kontynuował, dziś „UE – poprzez fakt, że została opanowana przez lewackie i lewicowe środowiska [...], usiłuje używać mechanizmów szantażu ekonomicznego, by zmuszać poszczególne kraje, w tym Polskę, do tego, aby przyjmowały wartości sprzeczne z naszą tradycją i kulturą i narzucały te wartości całemu społeczeństwu, często wbrew demokratycznej woli wyrażanej przez Polaków w procesie wyborczym”.

Ziobro zauważył, że „najlepszym tego wyrazem jest to, co dzieje się dzisiaj w kontekście nacisków Komisji Europejskiej na polskie samorządy”.

– Solidarna Polska [...] przestrzegała, że to tak właśnie się skończy, że zgoda na to, by UE zyskiwała nowe kompetencje władcze w zakresie dysponowania środków finansowych i mogła warunkować przyznawanie tych środków od spełnienia reguł tzw. praworządności, skończy się tym, co widzimy jak na dłoni, doprowadzi [...] do pewnego rodzaju terroryzowania samorządów – powiedział.

– Solidarna Polska jest zdecydowanie przeciwna, by temu szantażowi ulegać – podkreślił Ziobro.

Jednocześnie minister przywołał uchwałę podjętą przez Sejmik Województwa Łódzkiego.

– Który z tych punktów, których uchylenia żąda KE, stanowi gwałt na prawach aktywistów homoseksualnych i narusza ich uprawnienia? Wszystkie te punkty mieszczą się w zakresie porządku prawnego naszego państwa i znajdują mocne ugruntowanie w zapisach polskiej Konstytucji, która stoi na gruncie ochrony polskiej rodziny – mówił Ziobro o łódzkiej uchwale.

– Jeśli będziemy tego rodzaju terroryzmowi ekonomicznemu ulegać w takich sprawach, to te narzędzia będą z całą pewnością stosowane przez UE również w innych, ważnych dla Polski sprawach, już niedotyczących spraw rodziny i kultury, ale na przykład ważnych interesów gospodarczych – wyraził obawę szef MS.

Uchwały przeciwko „ideologii lgbt” podjęło w 2019 r. kilkadziesiąt samorządów różnego szczebla, m.in. sejmiki województw małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego, z kolei sejmik woj. łódzkiego przyjął Samorządową Kartę Praw Rodzin.

Rzecznik rządu Piotr Müller wyjaśniał, że uchwały samorządów nie miały złych intencji, tylko promocję wartości rodzinnych.

APW, PAP

NaszDziennik.pl