Przyrost naturalny w ciągu pierwszych 7 miesięcy tego roku jest niemal tak niski, jak był po 12 miesiącach ubiegłego roku. Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane demograficzne. Wynika z nich, że od stycznia do końca lipca tego roku przyrost naturalny wyniósł minus 110,1 tys. To tak, jakby z mapy Polski zniknęło w tym czasie miasto wielkości Koszalina czy Włocławka. Eksperci szacują, że na koniec roku spadek może sięgnąć nawet minus 150 tys.!
Jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy? Co należy zrobić, żeby to zmienić?
O wszystkim przeczytasz w dzisiejszym wydaniu „Naszego Dziennika”. W wersji papierowej do nabycia w kiosku lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

