W 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie Błaszczak spotkał się z żołnierzami, którzy codziennie pełnią dyżury bojowe w powietrzu, pomagają walczyć z pandemią, usuwają niewybuchy, transportują chorych i organy do transplantacji.
Szef MON podczas spotkania pokreślił, że służąc na granicy z Białorusią, zatrzymali oni atak hybrydowy.
Podał również przykład udziału żołnierzy w zwalczaniu pandemii koronawirusa. – To już niemal dwa lata, gdy żołnierze wspierają cywilną służbę zdrowia, żeby zapewnić bezpieczeństwo. 2,5 tys. medyków wojskowych jest zaangażowanych w taką służbę oraz kilka tysięcy żołnierzy, którzy wspierają cywilną służbę zdrowia. To jest 16 szpitali wojskowych. Laboratoria wojskowe także służą temu, żeby skutecznie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się epidemii – wyliczał Mariusz Błaszczak.
Zwrócił uwagę na „ważną rolę”, jaką pełnią piloci i żołnierze służący w Siłach Powietrznych. Szef MON skierował wyrazy uznania do pilotów, „którzy strzegą polskiego nieba, a więc stanowią załogi dyżurne polskich statków powietrznych”. Przypomniał, że Siły Powietrzne strzegą też nieba nad państwami sojuszniczymi: Litwą, Łotwą i Estonią, w ramach misji Air Policing.
Podsumował, że w 2021 r. Siły Powietrzne wykonały 77 lotów w ramach „Akcji Serce”, wspierając polską transplantologię. W mijającym roku Siły Powietrzne wykonały również 25 lotów z pomocą humanitarną, przewożąc 50 ton darów, m.in. do Libanu i Iraku.
– Ważną rolę odgrywają saperzy. Tak wiele lat po zakończeniu II wojny światowej saperzy wciąż unieszkodliwiają niewybuchy i niewypały. W tym roku […] 260 tys. niewybuchów zostało podjętych przez saperów. To było aż 7 tys. wezwań do saperów – mówił szef MON.
– Dzięki waszej służbie Polska jest bezpieczna – zaakcentował Mariusz Błaszczak.

