Rolnictwo to nie przemysł, ziemia nie fabryka, a zwierzęta to nie maszyny – to oczywista prawda, jednak niestety dzisiejsze gospodarstwo rolne niejednokrotnie niczym nie różni się od zakładu przemysłowego. W fabryce surowce czy podzespoły wchodzą na taśmę produkcyjną i schodzą z niej gotowe wyroby, tak samo rolnik, kupując wytwory przemysłu chemicznego, przepuszcza je przez swoje gospodarstwo, by otrzymać gotowy do sprzedaży towar. Rolnik co roku kupuje nawozy sztuczne w ilości nawet do kilkuset kilogramów na hektar, wykonuje od kilku do kilkudziesięciu oprysków chemicznymi pestycydami, kupuje nasiona zaprawiane chemicznie, pasze przemysłowe dla zwierząt oraz olej napędowy do maszyn wykorzystywanych w gospodarstwie.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

