Podczas sympozjum prelegenci wygłosili swoje referaty.
Profesor dr hab. Andrzej Kochański, specjalista genetyki klimatycznej i laboratoryjnej, w swoim wystąpieniu stwierdził: – W dobie pandemii tracimy element bezpieczeństwa, element prawny, który się nie rozwija, ponieważ testy uległy globalizacji. Materiał jest przewożony, dane są przesyłane. Mówimy o testach na predyspozycję do zachorowania. To jest część medycyny, która ratuje nasze życie, ale pomyślmy o tym, co jeszcze przekazujemy, wykonując badania genetyczne, tym, którzy z jakiegoś powodu nam je oferują.
Z kolei dr Włodzimierz Bodnar, pulmonolog, pediatra, swój referat zatutytułował: „Czy COVID-19 da się leczyć? Oficjalne schematy a praktyka lekarska”.
Wskazał w nim, że „w leczeniu koronawirusa ważne są dwa czynniki – hamowanie replikacji wirusa oraz leczenie następstw i powikłań przez niego wywoływanych”. Zaznaczył, że „amantadyna czy jakikolwiek inny środek w leczeniu COVID-19 jest potrzebny do stabilizacji, czyli hamowania repliki wirusa. Żaden antybiotyk nie hamuje repliki wirusa i my wiemy dobrze, że aby z wirusem sobie poradzić, to z reguły bazujemy na swojej odporności. Ale jeśli chodzi o tę chorobę, to musimy mieć zawsze jakiś czynnik, który hamuje nam rozwój wirusa. Wtedy też odporność zaczyna sobie dobrze radzić i w końcu przełamuje wirusa i choroba się cofa”.
Doktor Paweł Basiukiewicz podczas swojego przemówienia na temat stosowania w pandemii środków niefarmaceutycznych zaznaczył, że „zdrowie to coś więcej niż zdrowie somatyczne. To także zdrowie psychiczno-duchowe oraz społeczno-ekonomiczne. […] Nie można na ołtarzu jednej choroby składać wszystkich innych”.
Podsumowanie sympozjum TUTAJ.

