Pandemia oficjalnie się zakończyła, ale cały czas w toku są prace nad tzw. traktatem pandemicznym. Zajmuje się nim Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
– Gdyby ten dokument został przyjęty w takim kształcie, w jakim obecnie proponuje go WHO, oznaczałoby to, że możliwość decydowania o zdrowiu swoich obywateli przez państwa narodowe zostałaby ograniczona na rzecz decydenta, jakim byłaby WHO. Być może skończy się na jakichś rekomendacjach, luźnych zaleceniach co do zachowania się poszczególnych państw w sytuacjach pandemicznych. Nie wiemy, jak będzie, ale zawsze trzeba uważać na szczegóły w zapisach. Niewykluczone, że złożenie podpisu pod traktatem będzie równoznaczne z jakimiś niekorzystnymi rozwiązaniami z punktu widzenia suwerennej polityki zdrowotnej naszego kraju.
Zwłaszcza że wśród rozwiązań traktatu pojawiły się wzmianki o wyrażeniu zgody na tzw. bezpieczną aborcję.
– To jest kompletnie nieetyczne. Proszę również zauważyć, że to niejedyne niemoralne propozycje WHO. Również dyskusyjne propozycje, rzekomo prozdrowotne, pojawiają się w kontekście ochrony klimatu.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

