Na Zamku Królewskim w Warszawie w czwartek odbywa się prezentacja raportu o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. W wydarzeniu udział biorą m.in. marszałek Sejmu, premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński.
– We wrześniu 1939 roku na skutek bombardowań i ostrzału artyleryjskiego zburzony został Zamek Królewski, a w czasie Powstania Warszawskiego Niemcy wysadzili także jego ruiny. Dlatego dziś Zamek jest swojego rodzaju symbolem, symbolem strat wojennych poniesionych przez Polskę w latach 1939-45 – podkreśliła marszałek Witek, która wspierała prace nad raportem.
Przedstawiona w raporcie wartość poniesionych przez Polskę strat to ponad 6 bln 200 mld zł; ale to suma dla gospodarki niemieckiej całkowicie możliwa do udźwignięcia i nie obciąża jej w żaden nadmierny sposób – stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński.
– Suma, która została przedstawiona jako wartość poniesionych strat, została przyjęta najbardziej ograniczoną, można powiedzieć konserwatywną metodą. Można by ją zwiększyć – ocenił prezes PiS w związku z prezentacją raportu o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.
Podkreślił, że jest to suma bardzo poważna: ponad 6 bln 200 mld zł. – Ale to jest suma z punktu widzenia Niemiec i biorąc pod uwagę, że tego rodzaju odszkodowania płaci się przez dziesięciolecia – odszkodowania za I wojnę światową były płacone Francji jeszcze nie tak dawno, bodajże około 10 lat temu, to się skończyło – to jest to suma dla gospodarki niemieckiej całkowicie możliwa do udźwignięcia i nieobciążająca jej w żaden nadmierny sposób – powiedział Kaczyński.
I dlatego – jak dodał – „można ją uznać za całkowicie realistyczną”. – Ale w tej sumie bardzo poważną część stanowi odszkodowanie za śmierć przeszło 5 mln 200 tys. polskich obywateli. Nie wzięto w tym obliczeniu pod uwagę zbrodni popełnionych przez Rosjan. To też dodatkowe co najmniej kilkaset tysięcy strat w czasie II wojny światowej. Ale to jest jakby inny problem – zaznaczył prezes PiS.
Zaznaczył, że „bardzo poważna część tej grupy, to obywatele polscy narodowości żydowskiej albo Polacy pochodzenia żydowskiego”. – Nie mogliśmy – i to jest zupełnie oczywiste – przyjąć w tych rachunkach reguły etnicznej, byłby to element działań o charakterze rasistowskim, i dlatego odrzuciliśmy to zdecydowanie – powiedział Kaczyński.

