– Ta przestrzeń, w której jesteśmy, wygląda pięknie. Idea tego muzeum jest piękna i bardzo potrzebna. Muzeum Archeologii Podwodnej i Rybołówstwa Bałtyckiego w Łebie – dziewiąty oddział Narodowego Muzeum Morskiego
– powstaje. Ta inwestycja zapowiada się wspaniale,
jest realizowana sprawnie. To dla nas wielka duma, że koszt tej inwestycji, ok. 70 mln zł, jest pokryty w 100 proc. z polskiego budżetu. To są świetnie wydane publiczne pieniądze – zaznaczył wicepremier.
Podkreślił, że instytucja, która zostanie niedługo uruchomiona ma przede wszystkim cel kulturalny
i edukacyjny. Zaznaczył, że to muzeum wpisuje się
w politykę muzealną ostatnich lat.
Dodał, że obecnie w całej Polsce realizowanych jest
300 inwestycji muzealnych. – To wzmacnia naszą tożsamość, wspólnotowość, które są tak ważne zwłaszcza teraz w tym niepewnym czasie zagrożonym przez wiele kryzysów – mówił wicepremier, odwołując się do wojny, którą Federacja Rosyjska rozpętała na Ukrainie i której skutkiem jest światowy kryzys energetyczny.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, poseł PiS Marcin Horała, zwrócił uwagę na to, że po 1989 roku wątek związku Polski z morzem,
tak bardzo obecny w 20-leciu międzywojennym, stracił
na znaczeniu. – I to był zły trend, który teraz udaje się odwracać. To muzeum będzie jednym z takich ważnych kroków, by Polska morska, związki Polski z morzem były na ważnym miejscu w świadomości narodowej każdego Polaka – akcentował Horała przekonany o tym, że dzięki powstającemu muzeum, poziom oferty turystycznej Łeby będzie wyższy, a zwiedzający będą mogli spędzić w nim czas w sposób interesujący, ciekawy, a jednocześnie pożyteczny.
Zaznaczył przy tym, że muzeum „pokazywać będzie gościom z całej Polski [...] fragment dziedzictwa polskiego Pomorza, dziedzictwa, które jest żywe, bo rybołówstwo morskie to nadal źródło utrzymania i codziennej pracy wielu mieszkańców Pomorza”.

