logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Naukowcy się jednoczą

Sobota, 9 marca 2013 (02:07)

Powstaje Akademicki Komitet Obywatelski im. Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. Inicjatywa zrzeszająca ludzi nauki o poglądach konserwatywno-prawicowych oficjalnie zostanie powołana 19 marca.

Jak informuje poseł Artur Górski (PiS), odbyło się już robocze spotkanie przedstawicieli środowisk akademickich kilku stołecznych uczelni – Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Politechniki Warszawskiej, podczas którego wymieniono poglądy na temat powołania obywatelskiego klubu akademickiego. Podobne prężnie już funkcjonują w Poznaniu, Krakowie i Łodzi. Poznański klub ostatnio aktywnie włączył się w obronę prof. Krystyny Pawłowicz atakowanej przez środowiska homoseksualne, za co również sam klub spotkały agresywne obelgi i szykany.

Artur Górski podkreśla, że komitet będzie integrował ludzi nauki o prawicowo-konserwatywnych poglądach i umożliwi im wspólne zabieranie głosu w kwestiach szkolnictwa wyższego i nauki, a także w najważniejszych sprawach dotyczących państwa i Narodu. Spotkanie, na którym zostanie oficjalnie powołany, odbędzie się 19 marca.

– Akademicki Komitet Obywatelski nie jest tworem partyjnym. Łączą nas podobne poglądy na państwo, naukę i szkolnictwo wyższe, ale przede wszystkim wspólny system wartości – zaznacza poseł.

Jak dodaje, z inicjatywą powołania takiego ruchu intelektualnego wyszli sami naukowcy.

– Zapraszamy do Komitetu tych ludzi nauki, którzy nie są koniunkturalistami i nie boją się konsekwencji wynikających z werbalizowania stanowisk niezgodnych z obowiązującą linią rządu PO, tych, którzy miłują prawdę w nauce i życiu publicznym – dodaje Artur Górski.

W kontekście opublikowanego niedawno na rządowych stronach apelu minister Barbary Kudryckiej skierowanego do pracowników akademickich, w którym jednoznacznie dała do zrozumienia, jakie poglądy mają głosić naukowcy, a jakich mają się wystrzegać, inicjatywa może stać się również manifestem. Jednak nie partyjnym, ponieważ pomysłodawcy chcą uniknąć upartyjnienia i zamierzają zjednoczyć się wokół wspólnych spraw i idei, a nie pod konkretnym szyldem partyjnym.

Jednym z członków warszawskiego komitetu będzie prof. Jerzy Żyżyński.

– Środowisko naukowe, zwłaszcza ludzie o poglądach prawicowych, potrzebują przestrzeni do debaty na tematy im bliskie, czyli związane ze stanem polskiej nauki oraz generalnie sytuacją w naszym kraju i perspektywami, przed którymi stoimy. Nasza inicjatywa jest czymś w rodzaju klubu, w którym będziemy mogli wymieniać poglądy, diagnozy, mówić o tym, co nas niepokoi. Charakter komitetu będzie apartyjny, a cały pomysł zasadza się na potrzebie prowadzenia dyskusji wokół spraw, którymi na co dzień żyją profesorowie reprezentujący różne gałęzie nauki – podkreśla.

Dodaje, że nieprzypadkowo komitet będzie nosił imię śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Według naszego rozmówcy, to właśnie ten prezydent stawiał wartości związane z dobrem wspólnym i podmiotowością Narodu jako nadrzędne.

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik