„Polscy rolnicy obecnie protestują, bo nie mogą sprzedać zboża. Jest szczególny problem z kukurydzą. Wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk walczy o polskich rolników na forum Unii Europejskiej po tym, jak rok temu została podjęta decyzja o liberalizacji handlu z Ukrainą” – zaznaczył Janusz Kowalski.
Dodał, że w tej sytuacji postulatem Solidarnej Polski jest, „by wzrosła ilość biokomponentów w benzynie E95, z obecnych 3,2 do 5,3”. „To oznaczałoby, że ilość biokomponentów w benzynie wzrosłaby z 6 do około 9 procent” – zauważył Kowalski. Jego zdaniem taka zmiana jest bezpieczna dla samochodów, ale wspiera polskie rolnictwo.
„Zastosowanie tego progu spowodowałoby wzrost sprzedaży przez polskich rolników, do 13 producentów bioetanolu w Polsce, o około pół miliona ton zboża” – powiedział Kowalski. „Apelujemy do wszystkich partii politycznych o wsparcie naszego projektu, który wymaga zmiany ustawowej” – dodał poseł.
Zastrzegł, że zboże do produkcji bioetanolu powinno pochodzić „wyłącznie z polskich pól”.
Janusz Kowalski podkreślił, że w tym kontekście oczekiwałby wyjaśnień od jednego z właścicieli fabryki bioetanolu, skąd pochodzi kukurydza, przewożona do jego fabryki. „Bo jeżeli działacze i politycy PSL z jednej strony przed kamerami atakują rząd za problem związany ze zbożem i za to, że jest tranzyt ukraińskiego zboża, a z drugiej strony handlują tym zbożem i kupują go do młynów, to mamy do czynienia z bałamuctwem” – dodał polityk SP.

