logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Ze szkodą dla Polski

Piątek, 10 lutego 2023 (18:37)

Aktualizacja: Piątek, 19 maja 2023 (12:28)

Europoseł PiS-SP Patryk Jaki oraz wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta z SP mówili o planowanych zmianach w traktatach europejskich, które będą szkodliwe dla Polski.

Według europosła Patryka Jakiego Polsce „zabiera się prawo do głosowania jednomyślnego w sprawach istotnych dla naszego państwa i za tym głosują posłowie opozycji”.

„Nie tylko chcą redukować głosowanie jednomyślne, gotują nam traktat, że Polska nie będzie miała wiele do powiedzenia, ale nawet postulują, aby nawet stworzyć możliwość prawa odebrania głosu Polsce w głosowaniach w Radzie UE” – uważa Patryk Jaki.

Wymieniał, że jedna z komisji postuluje np. zniesienie jednomyślności we wspólnej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa oraz wprowadzenie autonomii dyplomacji UE. Inna z komisji postuluje wprowadzenie waluty euro jako wspólnej dla całej UE oraz zniesienie prawa weta w obszarze podatkowym.

Komisja „employment” postuluje zniesienie weta w polityce socjalnej – wskazywał Patryk Jaki – kolejna chce przeniesienia leśnictwa i bioróżnorodności do kompetencji unijnych, a także włączenie zdrowia do kompetencji unijnych; jeszcze inna – zniesienia jednomyślności w zakresie zaopatrzenia w energię.

Według Jakiego komisja kultury proponuje przeniesienie kompetencji w obszarze edukacji do UE, a kolejna komisja proponuje „wprowadzenie powszechnego, bezpłatnego dostępu do aborcji oraz przekazanie Unii Europejskiej kompetencji w zakresie praw reprodukcyjnych”. Proponuje też wprowadzenie „przestępstw ze względu na płeć jako europrzestępstw”.

„Proszę państwa, w ich języku to by oznaczało, że jeżeli ktoś chciałby kwestionować te 256 płci i że płeć nie jest wytworem kulturowym, tylko biologicznym, może się narazić na postępowanie w zakresie popełnienia europrzestępstwa” – podkreślał Patryk Jaki. Proponowane jest też, dodał, wprowadzenie do Karty praw podstawowych „prawa do aborcji jako podstawowego prawa człowieka”.

Proponowane jest również, mówił, wprowadzenie możliwości zawieszenia prawa do prezydencji dla określonego państwa.

„To jest absolutnie najważniejsza, fundamentalna dyskusja, jaka w tej chwili się toczy, to jest dyskusja o przyszłości Polski. Jeżeli te zmiany przejdą, to będzie oznaczało, że wybory w Polsce nie mają żadnego znaczenia” – podkreślał europoseł. 

Jego zdaniem „najgorsze w tym wszystkim jest to, że do tego rękę przykładają polscy politycy”. „Dobrze, by obywatele o tym wiedzieli, że chcą oni zredukować rolę naszego państwa do państwa typowo wyzyskiwanego, które nie będzie miało prawo prowadzić własnej polityki, i my się na to fundamentalnie nie zgadzamy” – twierdzi  Patryk Jaki.

„Idzie Europa federalna, Europa jako państwo, ale państwo, w którym Polska nie ma wiodącej roli, tylko rolę peryferii, czy też niemieckiego landu. Dlatego partia für Detschland – Platforma Obywatelska, ale też inne partie opozycyjne ochoczo popierają proponowane zmiany traktatu” – dodał na konferencji Sebastian Kaleta.

Ocenił zarazem, że „to jest zmiana traktatu europejskiego wspierana przez państwo niemieckie”.

„Opozycja właściwie jednomyślnie popiera to, aby Unia Europejska zyskała status państwa” – uważa Sebastian Kaleta.

Politycy Solidarnej Polski, dopytywani, przyznali, że by wprowadzić takie zmiany traktatowe, potrzebna jest właśnie jednomyślność w całej Unii, więc również zgoda Polski.

„Nawet gdy założymy optymistyczną wersję, że musi być jednomyślność przy zmianie traktatu, to doświadczenie z traktatem lizbońskim, gdy poważnej dyskusji w Polsce nie było albo odbywała się na samym końcu, pokazuje, że my jako profesjonalne państwo musimy być zaangażowani od samego początku tego procesu, żebyśmy wiedzieli, jaką decyzję podejmujemy. Bo bardzo ciężko zmienia się pewne rzeczy na końcu procesu” – mówił Patryk Jaki.

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl