Pod koniec ubiegłego roku niektórzy prawnicy, w tym byli sędziowie TK, wskazywali, że kadencja prezes TK Julii Przyłębskiej upływa po sześciu latach, czyli 20 grudnia 2022 r., i że jednocześnie nie będzie ona mogła ponownie ubiegać się o tę funkcję. Na początku stycznia br. sześciu sędziów TK skierowało pismo do Julii Przyłębskiej
i prezydenta Andrzeja Dudy, w którym zażądali od Przyłębskiej zwołania Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK
i wyłonienia kandydatur, spośród których prezydent wskaże nowego prezesa. Autorzy pisma wyrazili przekonanie,
że na podstawie ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK kadencja Przyłębskiej na stanowisku prezesa dobiegła końca.
„Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK po zapoznaniu się
z pismem sędziów TK z 28 lutego br. zgodnie z art. 8
ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji
i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym bezwzględną większością głosów, w obecności 2/3 ogólnej liczby sędziów TK podjęło uchwałę, w której odnosząc się do pisma sędziów TK stwierdzono brak podstaw prawnych
i faktycznych zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK w trybie art. 11 ust. 3 ustawy z 30 listopada 2016 r.
o organizacji i trybie postępowania przed TK, w celu wyboru kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego” – poinformowała w środę rzecznik TK Aleksandra Wójcik.
Prezydent Andrzej Duda, pytany w styczniu o kwestię kadencji prezes Julii Przyłębskiej, mówił, że gospodarzem tej sprawy jest Trybunał Konstytucyjny i to on w tej sprawie na tym etapie podejmuje decyzję.
Premier Mateusz Morawiecki wskazał, że „nie ma żadnej wątpliwości, iż kadencja prezes TK kończy się wraz
z czasem trwania kadencji sędziego”. Dodał, że taka była intencja ustawodawcy i taki jest stan legislacyjny w tej sprawie na dzisiaj.

