Coraz bliżej do Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu 2023 w Dubaju – COP28 (30 listopada 2023 – 12 grudnia 2023). Jakie nastroje panują w Parlamencie Europejskim przed tym wydarzeniem?
– Szczyty klimatyczne już od dawna nie pełnią roli merytorycznego i decyzyjnego forum, ale są imprezami o PR-owym i medialnym charakterze. Czasami dochodzi do tego wątek tragikomiczny, jak podczas COP26 w Glasgow. W orszaku gościa specjalnego, amerykańskiego prezydenta Joe Bidena, doliczono się ponad 80 paliwożernych limuzyn, a na pobliskim lotnisku zaparkowało ok. 400 odrzutowców. To jeszcze nic. Jakby na złość zgromadzonym w Glasgow ekologom podczas szczytu ustał wiatr i przydatność energetyki odnawialnej spadła do zera. Brytyjczycy mieli taki wariant przećwiczony i włączyli awaryjnie elektrownię węglową. Część posłów do Parlamentu Europejskiego postrzega COP28 jako okazję do promocji europejskich celów klimatycznych. Już zaczęli mówić o nowych, „zielonych” ambicjach, tak jakby obecna kadencja PE nie była jednym wielkim i szalonym maratonem narzucania coraz surowszych regulacji środowiskowych. Nawet duński minister klimatu Dan Jørgensen nazwał stanowisko UE „niezwykle ambitnym”, co w języku dyplomacji oznacza, że jest to nierealne i wzięte z sufitu.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

