logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

KRRiT dyskretnie milczy

Czwartek, 4 kwietnia 2013 (02:10)

Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która rozpatruje wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu czterech członków KRRiT, rozpoczęła przesłuchania w charakterze świadków przedstawicieli Fundacji Lux Veritatis, właściciela Telewizji Trwam.

Pierwszym świadkiem, którego wczoraj wezwała komisja, był o. Tadeusz Rydzyk CSsR, prezes Fundacji Lux Veritatis.

– Przesłuchanie trwało mniej więcej dwie i pół godziny, posłowie zadawali mnóstwo pytań, ale nie mogę powiedzieć, o czym była mowa, bo posiedzenie odbywało się w trybie niejawnym – powiedział o. Tadeusz Rydzyk po zakończeniu obrad komisji.

– Powiem natomiast tak: jesteśmy dyskryminowani! Katolicy są dyskryminowani! Tyle koncesji rozdzielili na multipleksie, a wszystkie dla mediów liberalno-lewicowych. Niektórzy mają po kilkanaście kanałów. Dla nas nie znalazło się ani jedno miejsce! A przecież to katolicy utrzymują ich wszystkich! Mimo to oni się z nami wcale nie liczą. Szkalują w mediach, obrażają. Traktują jak ludzi niższej kategorii. Odczułem to także osobiście podczas przesłuchania na komisji – podkreślił dyrektor Radia Maryja.

Ojciec Tadeusz Rydzyk przypomniał, że Telewizja Trwam od początku jest dyskryminowana przez ten rząd.

– Nie patrzą, że chodzi nam o dobro, że Telewizja Trwam w wielu wypadkach zastępuje media publiczne. Dwa i pół miliona protestów w obronie Telewizji Trwam, ponad 150 marszów w całej Polsce i za granicą. I nic. Nie wiem, co będzie dalej. Nie wiem, czy po tamtej stronie jest dobra wola – powiedział o. Tadeusz Rydzyk.

Dzisiaj na pytania posłów będzie odpowiadać dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis Lidia Kochanowicz.

Komisja zajmuje się oceną postępowania KRRiT podczas konkursu na pierwszy multipleks cyfrowy, jaki odbył się w 2011 roku. Wówczas koncesji nie przyznano Telewizji Trwam i dlatego Fundacja występuje w tym postępowaniu jako strona pokrzywdzona.

Oskarżenie, które rozpatrują posłowie, dotyczy przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka, a także trzech członków Krajowej Rady: Witolda Grabosia, Krzysztofa Lufta i Sławomira Rogowskiego. Piąty członek Rady – Stefan Pastuszka, związany z PSL, nie został objęty oskarżeniem, ponieważ nie brał udziału w podejmowaniu decyzji w sprawie koncesji.

Posłowie PiS w swoim wniosku zarzucili im złamanie Konstytucji i ustaw, chodzi przede wszystkim o naruszenie konstytucyjnej zasady równości podmiotów wobec organów państwa i zasady legalizmu, tj. działania administracji państwowej na podstawie przepisów prawa. Ponadto chodzi o pogwałcenie zasad pluralizmu poglądów i informacji w przestrzeni medialnej.

Komisja ma jeszcze do przesłuchania kilkanaście osób. Wszystkie jej posiedzenia są tajne, a posłowie i świadkowie mają prawny zakaz relacjonowania treści składanych zeznań.

Czterej członkowie KRRiT, przeciwko którym skierowany jest wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu, złożyli zeznania w ubiegłym miesiącu, jednak ponownie otrzymali wezwanie na wczorajsze posiedzenie w celu składania dalszych wyjaśnień.

– Naszym zadaniem jest wykazać, na podstawie przesłuchania świadków, zasadność zarzutów zawartych we wniosku o postawienie członków KRRiT przed Trybunałem Stanu – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz, poseł PiS.

Profesor Pawłowicz obawia się jednak o przebieg prac, bo dotychczasowe spotkania pokazują, że koalicji nie zależy na wyjaśnieniu sprawy konkursu na multipleks cyfrowy.

– Członkowie Rady z reguły nie odpowiadali komisji na istotne pytania. Zasłaniali się niepamięcią, odmawiali odpowiedzi albo wyręczali ich w wyjaśnieniach towarzyszący im adwokaci. Odbywało się to w atmosferze kompletnej bierności po stronie przedstawicieli PO i PSL w komisji, którzy nie wykazywali żadnej inicjatywy w dochodzeniu do prawdy, nie formułowali pytań, a jeśli występowali z jakimś wnioskiem, to dotyczył on zamknięcia danej kwestii – mówi Krystyna Pawłowicz.

Dodaje, że pytania członkom KRRiT zadawali wyłącznie posłowie opozycji, przy czym przewodniczący komisji Andrzej Halicki (PO) nieustannie przypominał przesłuchiwanym, że mają prawo do odmowy odpowiedzi, albo uchylał pytania. Wczoraj, mimo kilkukrotnych prób, nie udało nam się skontaktować z przewodniczącym Halickim.

– PO i PSL mają w komisji większość, więc przegłosowują to, co chcą. Dlatego nie mam złudzeń co do losów tego postępowania. Mam natomiast nadzieję, że sprawozdanie z naszych prac pozostanie dla potomności na dowód arogancji i poczucia bezkarności obecnej władzy – podkreśliła prof. Pawłowicz.

Komisja wyznaczyła swoich stałych ekspertów. Zostali nimi dr Michał Bednarczyk, konstytucjonalista związany z Uniwersytetem Wrocławskim, oraz mecenas Zbigniew Standar, znany poznański adwokat, w przeszłości doradca marszałka Sejmu Józefa Zycha (PSL).

Małgorzata Goss

Nasz Dziennik