Komenda Stołeczna Policji potwierdziła we wtorek wieczorem zatrzymanie Mariusza Kamińskiego oraz
Macieja Wąsika, którzy przebywali w Pałacu Prezydenckim.
Szef MAP Borys Budka ocenił, że „kończy się epoka folwarku zwierzęcego Kaczyńskiego”. „Od dziś znowu wszyscy są równi wobec prawa. Bez wyjątków”
– podkreślił.
Swojego oburzenia nie kryli politycy Prawa
i Sprawiedliwości.
„W Tuskostanie oskarżeni o korupcję politycy PO przebywają na wolności, w Sejmie albo w europarlamencie. Politycy PiS, którzy całą karierę polityczną walczyli
z korupcją, są zamykani do więzienia. Posłowie Kamiński
i Wąsik są ułaskawieni i wciąż pełnią mandat poselski.
To jest fakt, a reżim koalicji 13 grudnia prędzej czy później odpowie za swoje bezprawne działania” – napisał szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Zdaniem posła PiS Radosława Fogla policja weszła
do Pałacu Prezydenckiego, by zatrzymać Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, gdy prezydent Andrzej Duda spotykał się ze Swiatłaną Cichanouską, której mąż jest więźniem politycznym na Białorusi. „I nagle tematów do rozmowy przybyło” – napisał.
Sprawę skomentował też poseł PiS Piotr Müller.
„Policja wkracza do Pałacu Prezydenckiego, żeby aresztować ułaskawionych przez Prezydenta posłów opozycji, aresztuje posłów pomimo wyroku Sądu Najwyższego uchylającego zarządzenie Marszałka Sejmu
o wygaśnięciu mandatów poselskich. Państwo policyjne
się rozpędza. Co następne? Wejście do Sejmu po kolejnych posłów opozycji? Wejście do biur poselskich?” – napisał.
Jacek Sasin ocenił, że zatrzymanie Kamińskiego i Wąsika to zamach stanu, który „poniesie się hańbą dla reżimu Tuska na lata”.
Z kolei była premier, europoseł PiS Beata Szydło napisała: „Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są symbolami walki
z korupcją i innymi patologiami III RP. Z tego powodu skupili na sobie nienawiść pseudoelit, które żerowały
i chcą nadal żerować na Polsce i Polakach. Teraz są pierwszymi więźniami politycznymi reżimu Tuska”.

