Po raz kolejny Boże Narodzenie spłynęło krwią wyznawców Jezusa Chrystusa. Aż 195 osób poniosło śmierć z ręki islamskich ludobójców w co najmniej 20 społecznościach w stanie Plateau w centrum Nigerii. Ponad 300 osób doznało obrażeń w tym ataku, a nawet straciło swoje domy. Spalono przy tym 8 kościołów. Z powodu ataku aż 15 tys. osób musiało ratować się ucieczką. – Islamskie organizacje są niezwykle brutalne. Do ataków w Nigerii dochodzi bardzo często. Statystyki pokazują, że każdego dnia w tym kraju śmierć męczeńską ponosi średnio 14 chrześcijan. Nigeria jest tym państwem świata, gdzie najczęściej dochodzi do zabijania chrześcijan – informuje „Nasz Dziennik” ks. prof. Waldemar Cisło, przewodniczący polskiej sekcji papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
Za atak odpowiadają bojownicy z ludu Fulani. Relacje świadków masakry są przerażające. Ludobójcy łapali swoje ofiary, a potem zabijali je maczetami. Informacja o śmierci tak wielu chrześcijan w dniu jednego z najważniejszych świąt zmroziła świat. Sprawą zajął się również Parlament Europejski, który przyjął w ubiegłym tygodniu rezolucję potępiającą atak. Jednak masakra została opisana w irracjonalny sposób. Deputowani uznali, że przyczyną ludobójstwa chrześcijan nie jest prawo szariatu czy też kwestie religijne, które motywują islamistów do brutalnego mordowania innych ludzi. W ich ocenie do masakry nie doszłoby, gdyby nie zmiany klimatyczne i degradacja środowiska naturalnego.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

