Wtargnięcie przez ABW do domu ministra Zbigniewa Ziobry, także budynków klasztornych księży sercanów, zatrzymanie posłów Michała Wosia, Marcina Romanowskiego i Dariusza Mateckiego, atak na NBP, wcześniej przejęcie mediów publicznych, mamy zapowiedź ataku na Trybunał Konstytucyjny, na Krajową Radę Sądownictwa. Jawna destabilizacja państwa. Czy mamy już Białoruś w Polsce?
– Absolutnie tak. Tusk politycznie oszalał. Cała ta operacja, metody budzące cały szereg wątpliwości prawnych, jakie stosuje „koalicja 13 grudnia”, przekraczają wszelkie granice. Tusk to człowiek, który – jak widać – miota się kompletnie. Wie, że w kampanii okłamał Polaków, że podczas pierwszych stu dni – spośród stu obietnic – właściwie nic nie zrealizował. Ten człowiek poniósł klęskę, jest absolutnie niewiarygodny, wie, że nic nie zyskuje w sondażach, że jest po prostu politycznym nieudacznikiem, który przy wsparciu Berlina i Brukseli nawet nie potrafił wygrać wyborów, a to, że rządzi, wynika z posklejania głosów wszystkich formacji opozycyjnych wobec Zjednoczonej Prawicy.
Dzisiaj ma również duży problem wizerunkowy. Zresztą te dzisiejsze naloty, zasłanianie kamer, żeby nie nagrały, co służby robią, to wszystko poprzedziła sekwencja wydarzeń związanych najpierw z atakiem na Suwerenną Polskę – wczoraj w stacji komercyjnej był program – a dzisiaj, jak widać, bez zgody Sejmu mamy nalot na dom ministra Ziobry oraz wspomnianych przez pana redaktora posłów: Wosia, Romanowskiego i Mateckiego. To nic innego jak prymitywna próba urządzania igrzysk. Tak czy inaczej te dzisiejsze działania Tuska i jego służb należy postrzegać jako prymitywną zemstę polityczną.
Czy nie można było zwrócić się o dostarczenie dokumentów? Przecież wiadomo, że minister Zbigniew Ziobro jest chory, że przebywa w szpitalu...
– Minister Ziobro jest w szpitalu, o czym wszyscy wiedzą, i tu wcale nie chodzi o jakąś litość, zresztą sam zapewnił, że jak tylko wróci do zdrowia, to sam chętnie odpowie na wszystkie pytania komisji śledczej. Natomiast robić taką akcję, nalot pod nieobecność chorego człowieka, który sam nie jest obecnie w stanie zabezpieczyć swojego domu, próba upokorzenia go w ten sposób, to jest nieludzkie, to jest coś, z czym do tej pory nie mieliśmy do czynienia. Apeluję do Tuska, żeby się opamiętał. Niech nie mówi, że walczył o wolność Polski, że walczył z komuną, bo przeczą temu fakty, które teraz mają miejsce, także to, jakich ludzi usadawia w strukturach państwa, to, w jaki sposób postępuje on i podległe mu służby. To wszystko przypomina najmroczniejsze czasy PRL-u.
W mojej ocenie to, co dzisiaj wyprawia, przechodzi wszelkie pojęcie. Chcę też jasno powiedzieć, że to nie będzie bezkarne. Przyjdzie czas, a przyjdzie, że Tusk za to wszystko odpowie, dlatego że to on jest premierem i to on odpowiada za wszystkie sektory państwa. Z zarządzaniem państwem kompletnie sobie nie radzi – zresztą nigdy sobie nie radził – a ponadto sfastrygowany rząd i ta sfastrygowana koalicja zemsty rozłazi mu się w szwach. Nie potrafił nic sensownego powiedzieć Polakom po stu dniach od objęcia władzy, co więcej, nic dobrego się nie szykuje, bo ta władza nie przeprowadza żadnych reform, nie składa żadnych projektów ustaw ważnych dla Polski i Polaków. Inna sprawa, że ci ludzie nie mają żadnego pomysłu na rządzenie i nie wiedzą, co mają reformować.
Ponadto nie mają żadnych przewodnich idei, żadnych punktów stycznych poza niechęcią, a właściwie chorobliwą wręcz chęcią rozliczenia rządów Zjednoczonej Prawicy. To wszystko sprawia, że Tusk chcąc przykryć całą swoją indolencję, brak kompetencji – swoje „rządzenie” opiera na awanturach, na pokazywaniu radykalnym wyborcom, że rozlicza politycznych konkurentów. To, co dzisiaj widzimy, to jest nękanie, zwykłe prymitywne nękanie tylko za to, że ktoś miał inną wizję prowadzenia polskich spraw niż ma
w swojej głowie Donald Tusk.
Komunikat Prokuratury Krajowej mówi, że
w tych dzisiejszych działaniach chodzi o Fundusz Sprawiedliwości. Tak czy inaczej po co to wejście na rympał, skoro europoseł Patryk Jaki mówi jasno, że przecież dokumenty są w ministerstwie?
– Oczywiście, wszelka dokumentacja jest w Ministerstwie Sprawiedliwości, wszystko jest transparentne. Ekipa z Tuskiem na czele chciałaby, żeby Fundusz Sprawiedliwości był adresowany i szedł tylko do przestępców, aby mieli miękkie lądowanie, zasiłki itd., kiedy wyjdą na wolność. Tymczasem nic z tych rzeczy. Fundusz Sprawiedliwości miał przeciwdziałać przestępstwom, miał też pomagać w wielu sytuacjach i wspierać tych, którzy są pierwsi na miejscach przestępstw czy zdarzeń zagrażających życiu i zdrowiu, jak na przykład Straż Pożarna. Natomiast to, co robi ekipa Tuska, to jest zwykła pokazówka.
Czy bez zgody marszałka Sejmu służby mogą wejść do domu posła?
– Panie redaktorze, nawet w Parlamencie Europejskim, gdzie – jak wiemy – nie ma żadnych zasad, przewodnicząca musi być przy przeszukaniu europosła, jego biura czy też mieszkania. Natomiast to, co widzimy dzisiaj, pokazuje, że ludzie Tuska poszli na rympał. To jest Białoruś. Czyżby Tusk ze swoimi ludźmi odebrali lekcję od Łukaszenki i Putina i takie same standardy chcieli zaprowadzać w Polsce? Jeśli tak, to ja się wcale nie dziwię, że chcą przywrócić emerytury ubekom, bo to są te standardy. I Tusk swoją twarzą wszystkie te działania legitymizuje. To, co robi, to jest awanturnictwo polityczne, to jest coś, za co powinien jako za sprawstwo kierownicze odpowiedzieć. I tak się stanie.
Marszałek Hołownia, który ochoczo wszystko komentuje, nabrał wody w usta…
– Głowa w piasek, to jest właśnie charakterystyczne wtedy, kiedy nie ma się nic do powiedzenia, i to dotyczy nie tylko Hołowni. Myślę, że oni wszyscy zupełnie nie panują nad tym, co się dzieje. Nie wiem, kto tak naprawdę dowodzi służbami w kraju, kto trzyma stery, tym bardziej więc się obawiam, bo Tusk jest słaby i mogą nim rządzić różne siły. Skoro jest tak spolegliwy wobec Unii Europejskiej, to tylko pokazuje, że nie ma żadnych danych ku temu, żeby pełnić tak odpowiedzialną funkcję jak premier. Nic więc dziwnego, że mamy w kraju potężny chaos. I ten chaos wprowadza ta nieodpowiedzialna władza. Moim zdaniem to jest władza, która nie ma absolutnie żadnych kwalifikacji do tego, żeby taką odpowiedzialną rolę odgrywać. Nic więc dziwnego, że wprowadzają zamieszanie, wprost niewyobrażalny chaos, zamęt, a cel przewodni, jaki im przyświeca, to usunięcie siłą wszystkich przeciwników politycznych. To są znamiona dyktatury, tak postępuje dyktator, tak działa dyktatura. Uważam, że dzisiaj w Polsce mamy dyktaturę.
Czy wchodzenie do domu na ostro przez policję i prokuraturę, wybijanie okien, będzie teraz normą, bo skoro robią to wobec byłego ministra, posłów, to mogą to zrobić wobec każdego?
– Słyszymy, że dzisiaj służby weszły do domu ministra Ziobry. Widzimy obrazy wyłamanych, rozwierconych zamków, wybite szyby, cała ta demolka, ten nalot podobny jest do działań wobec grup przestępczych. Co więcej, jeśli faktem się okaże, że ludzie Tuska weszli też do domu teściów ministra Ziobry, że dzieciom zarekwirowano laptopy i telefony, to ja tego nie pojmuję. Kto to widział, żeby zabierać sprzęt elektroniczny dzieciom, sytuacja jest niebywała. Podjęto działanie nieadekwatne do sytuacji. Widać jednak, że takie było zamówienie polityczne. Skoro takie rzeczy mają miejsce w odniesieniu do byłego ministra czy posłów, bo dotyczy to nie tylko ministra Ziobry, to wygląda na to, że mamy prawo siły. Dlatego, Polacy, miejcie świadomość, że jeżeli takie rzeczy można robić wobec posłów z immunitetami, bez żadnych procedur, to dzisiaj dotyczy to posłów, ale jutro czy pojutrze może dotyczyć zwykłych Polaków, każdego obywatela, który nie będzie wyznawcą Tuska, każdy może być w ten sam sposób potraktowany. Dlatego przestrzegałam i przestrzegam przed tą dyktaturą. My to już raz przeżywaliśmy przed 1989 rokiem i w tej chwili to znów wróciło.
Dlaczego Bruksela nie próbuje nawet zatrzymać tego procesu, który ma miejsce w Polsce, co więcej, przyzwala ekipie Tuska na tego typu działania? Komisarz Věra Jourová mówi wprost, że mamy przywracanie praworządności w Polsce…
– Oni chcą zniszczyć Polskę, chcą Polskę uzależnić od woli Berlina i Brukseli. Chcą nas zredukować do roli posłusznego podwykonawcy, kraju magazynu, kraju taniej siły roboczej. Słusznie prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że cała ta reforma szkolnictwa, zredukowanie podstaw programowych, to wychowywanie naszych dzieci na parobków, to jest wyrachowana, zaplanowana gra. Tusk w niej aktywnie uczestniczy, posłusznie wykonuje wszelkie polecenia. Polska ma być całkowicie podległa, bez marzeń o suwerenności, ma służyć potężnemu biznesowi, bo przecież Europejski Zielony Ład to jest potężny interes, który ktoś będzie kręcił, a komercyjne media posłuszne władzy Tuska będą dalej robiły ludziom wodę z mózgu. Ludzie się obudzą, kiedy będzie już za późno, kiedy nie będziemy już mieli co zbierać. Dlatego nie ma co odwoływać się do Unii Europejskiej, która nie reprezentuje już żadnych wartości, gdzie rządzi tylko i wyłącznie pieniądz i dwóch hegemonów. Tusk jest ich człowiekiem
i w mojej ocenie albo sami w porę się poderwiemy
i obronimy Polskę, albo będziemy mieli do czynienia
z kolejną okupacją.
W tej chwili przetacza się przez Polskę rewolucja?
– Myślę, że tak. Zarówno rewolucja ideologiczna, jak i polityczna. Zresztą to było planowane już wcześniej: uderzenie w Kościół, próba podważenia autorytetów jak św. Jan Paweł II czy książę niezłomny ks. kard. Sapieha, nagonki na kapłanów – to wszystko są działania rodem
z czasów PRL-u. Pamiętamy, jak wtedy komuna traktowała kapłanów, co zrobiła z dziś błogosławionym ks. Jerzym Popiełuszką, jak wcześniej więziono Prymasa Tysiąclecia
bł. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, i dzisiaj mamy te same numery, tę samą nagonkę, która niczym nie różni się od tamtych słusznie minionych czasów prześladowania Kościoła, Polski i Polaków.
Tusk z akolitami tę władzę tak naprawdę ukradli, bo wybory wygrała Zjednoczona Prawica, i tylko matematycznie złożyli sobie większość, i teraz udają, że rządzą Polską. Przyznam, że dziwię się Hołowni, dziwię się także innym, że uczestniczą w tym cyrku, w tej politycznej hucpie, ale razem z Tuskiem będą za wszystko odpowiadać. Wobec tego ataku, jaki został dzisiaj przeprowadzony, stoimy murem za ministrem Ziobrą
i naszymi kolegami, którzy zrobili bardzo dużo dobrego dla Polski. I jak będziemy znów rządzić, a wierzę, że będziemy, to powrócimy do naszych projektów, m.in. jeśli chodzi
o Fundusz Sprawiedliwości, bo one służyły Polsce
i Polakom. Niech Tusk dzisiaj wszystkim strażakom, którzy otrzymali wozy i sprzęt ratujący życie, i tym, którym ten sprzęt służy, popatrzy w twarz. Swoją drogą wśród zaatakowanych dzisiaj jest także poseł Michał Woś, który jutro miał stanąć przed komisją śledczą ds. Pegasusa, a dzisiaj ta uśmiechnięta władza zrobiła mu kipisz w domu. To pokazuje, że te wszystkie działania były zaplanowane.

