logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Karol Nawrocki: „Sojusznicy bronią tych, którzy sami potrafią się obronić”

Czwartek, 9 stycznia 2025 (17:39)

Aktualizacja: Wtorek, 8 kwietnia 2025 (17:50)

W Bemowie Piskim, gdzie stacjonuje wielonarodowa Batalionowa Grupa Bojowa NATO, odbyła się konferencja prasowa kandydata na prezydenta dr. Karola Nawrockiego.

Doktor Karol Nawrocki ocenił, że „sojusznicy bronią tych, którzy sami potrafią się bronić”. Podkreślił, że potrzebne jest budowanie potencjału bezpieczeństwa państwa,
aby armia polska była największą lądową armią NATO
w Europie i osiągnęła pułap 300 tys. żołnierzy. Wskazał
też na rolę obrony cywilnej, która współtworzy system odpornościowy kraju.

Zaznaczył, że bezpieczeństwo powinno pozostawać „stałą linią demarkacyjną” w polskim życiu politycznym i być miejscem, w którym spotykają się postulaty wszystkich partii.

Przypomniał, że stacjonująca na Mazurach od 2017 r. Batalionowa Grupa Bojowa NATO składa się z żołnierzy
z USA, które są tzw. państwem ramowym (tj. delegującym największe siły i dowodzącym grupą), Rumunii, Wielkiej Brytanii i Chorwacji.

„To jest najlepszy dowód na dobre relacje państwa polskiego ze Stanami Zjednoczonymi w latach 2015-2023, ale to jeden z wielu przykładów” – zaznaczył.

Wskazał, że obecnie w Polsce stacjonuje 10 tys. żołnierzy amerykańskich, co – jak zauważył – jest szczególnie ważne „w pragmatyce przeciwdziałania wojnie i odstraszania ewentualnego agresora”.

„Więc z jednej strony apeluję stąd, abyśmy budowali nasz potencjał bezpieczeństwa, z drugiej strony doceniali także sojusze międzynarodowe z tym najważniejszym sojuszem, jakim jest NATO, i z bilateralną współpracą ze Stanami Zjednoczonymi” – zaakcentował dr Nawrocki.

Powiedział też, że „w sposób naturalny” widzi realne zagrożenie dla przyszłej prezydentury wiceprzewodniczącego PO Rafała Trzaskowskiego.

„Jeśli Rafał Trzaskowski zostanie prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, to nadal będzie miał swojego partyjnego szefa, którym jest Donald Tusk, obecny premier rządu RP. Ja przypomnę, że jest to premier, który dopuszczał się bardzo niestosownych insynuacji
w stosunku do prezydenta Donalda Trumpa, a więc
do naszego głównego sojusznika amerykańskiego”
– zwrócił uwagę dr Karol Nawrocki.

Powtórzył, że bezpieczeństwo państwa, budowanie relacji
z USA i odpowiedzialności w ramach NATO wymaga „przede wszystkim na niwie dyplomatycznej zrozumienia naszych strategicznych interesów”.

„Nie wymaga z całą pewnością atakowania i insynuowania, że Donald Trump był współpracownikiem służb sowieckich” – stwierdził kandydat na prezydenta.

Jak ocenił, podważenie relacji ze Stanami Zjednoczonymi „po tym, co wydarzyło się do dnia dzisiejszego”, jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa polskiego. Deklarował, że jako przyszły prezydent zadbałby o te relacje.

AB, PAP

NaszDziennik.pl