logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Sytuacja, która zagrażała bezpieczeństwu państwa

Piątek, 10 stycznia 2025 (11:41)

Aktualizacja: Wtorek, 8 kwietnia 2025 (17:46)

Oczekujemy szczegółowych informacji ws. zagubienia latem 2024 r. min przeciwczołgowych – mówili w piątek posłowie Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Śliwka oraz Zbigniew Bogucki, którzy rozpoczęli kontrolę poselską w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Szef Inspektoratu Wsparcia generał dywizji Artur Kępczyński miał przez pewien czas ukrywać informacje
o minach przed swoimi przełożonymi. W czwartek rzecznik MON Janusz Sejmej poinformował, że generał został zdymisjonowany.

W piątek Posłowie PiS Andrzej Śliwka oraz Zbigniew Bogucki rozpoczęli w związku z tą sprawą kontrolę poselską w siedzibie MON.

Zdaniem posła Śliwki „zagrożone zostało życie ludzi, żołnierzy”. „Takie sytuacje nigdy nie miały miejsca
w innych państwach i nie powinny mieć miejsca również
w kraju, który jest krajem przyfrontowym, który jest członkiem NATO” – mówił na konferencji prasowej.

Zapowiedział, że w trakcie kontroli w MON posłowie będą oczekiwali „szczegółowych informacji”, jak podczas zdarzenia wyglądał proces koordynacji i ochrona kontrwywiadowcza całego procesu. „Warto o tym mówić, że gdyby rządzący skupiali się na rzeczach ważnych, 
na rozwoju polskiej armii, na dbaniu o polskiego żołnierza, 
do takiej sytuacji by nie dochodziło” – stwierdził Śliwka.

Zbigniew Bogucki pytał z kolei, gdzie w ciągu tych kilkunastu dni była cywilna kontrola nad armią – minister obrony narodowej, jego wiceministrowie, a także Służba Kontrwywiadu Wojskowego czy Żandarmeria Wojskowa.

Sytuacja, w ocenie posła, jest nie tyle skandaliczna,
ile zagrażała bezpieczeństwu państwa oraz obywateli. „Przez kilkanaście dni te miny, można powiedzieć, były poza kontrolą” – zaznaczył Bogucki. „Może zajmowali się tym, czym zajmują się od ponad roku, czyli ściganiem opozycji” – dodał.

Posłowie mają zamiar uzyskać „szczegółowe informacje”
w MON, m.in. kiedy dokładnie ministerstwo miało
w tym zakresie informację, jak sytuację raportował
Sztab Generalny WP oraz jakie informacje płynęły z odpowiedzialnego za zarządzanie systemem logistycznym Sił Zbrojnych RP – P4. Posłowie chcą też wiedzieć, jak
o sprawie raportowała SKW.

Szef MON poinformował w piątek, że sprawa jest badana przez Żandarmerię Wojskową i prokuraturę. „Żandarmeria wojskowa bardzo szybko podjęła działania w tej sprawie. To była jedna z tych jednostek, która też sama z siebie podejmowała działania” – stwierdził, dodając, że nie ma też zastrzeżeń do Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

APW, PAP

NaszDziennik.pl