Unia Europejska, forsując zakaz wjazdu samochodów do pewnych części miast lub poważne ograniczenie ruchu, twierdziła, że wpłynie to na czystość powietrza, a także spadek hałasu. Jednak ustalenia ETO nie wykazały tych pozytywnych korzyści. – To, co pokazał Europejski Trybunał Obrachunkowy, jest potwierdzeniem tego,
o czym eksperci mówią od dawna, ale decydenci to ignorują. Strefy czystego powietrza czy wyłączone z ruchu komunikacyjnego obszary często opierają się na myśleniu życzeniowym, a nie na realnych analizach skutków – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Edward Siarka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister klimatu i środowiska.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

