logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Sejm: Wniosek o odrzucenie poselskiego projektu PiS

Czwartek, 23 stycznia 2025 (22:06)

Aktualizacja: Piątek, 24 stycznia 2025 (08:09)

W czwartek podczas pierwszego czytania poselskiego projektu ustawy autorstwa PiS ws. zamrożenia cen energii złożono wniosek o jego odrzucenie.

Wniosek o odrzucenie złożonego przez posłów PiS projektu nowelizacji ustawy o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w latach 2023-2025 oraz niektórych innych ustaw w pierwszym czytaniu złożył klub KO. Klub Polska 2050-TD oświadczył, że poprze ten wniosek.

Poparcia dla projektu PiS nie wyraziły również PSL-TD, Lewica i Konfederacja.

Do poparcia projektu i dalszych prac nad nim zachęcał w imieniu klubu PiS poseł Marek Suski. Pozytywnie o projekcie wypowiedziało się również koło poselskie Wolni Republikanie.

Jak przekazał poseł wnioskodawca Zbigniew Kuźmiuk z PiS, projekt zakłada zamrożenie cen energii elektrycznej w całym 2025 roku na poziomie 412 zł za megawatogodzinę, co oznaczałoby obniżkę względem obecnej ceny o 18 proc. Zgodnie z projektem cena energii dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz „odbiorców wrażliwych” miałaby zostać zablokowana na poziomie 500 zł za MWh.

Kuźmiuk dodał, że projekt zakłada też zamrożenie cen paliw gazowych w oparciu o mechanizmy takie same jak obowiązujące w 2023 r. z ceną maksymalną wynoszącą 200,17 zł za MWh oraz zamrożenie cen za ciepło systemowe na poziomie nie wyższym od stawki ustalonej w ustawie z 30 września 2022 r., powiększonej o 40 proc. w każdej grupie taryfowej w danym systemie ciepłowniczym – tłumaczył poseł PiS.

Projekt zakłada również przywrócenie bonu energetycznego dla gospodarstw zagrożonych wykluczeniem energetycznym, opartego na zasadach obowiązujących w 2024 r., ale o podwojonej wartości i jednocześnie przy progu dochodowym upoważniającym do jego otrzymania podwyższonym o kwotę 300 zł. „Koszty, które pokazało Biuro Analiz Sejmowych, rzeczywiście mogą zrobić wrażenie, bo to są koszty ok. 20 mld zł. Ale jak sądzę, jest to taki skrajny wariant przyjęty do tych obliczeń” – zaznaczył Kuźmiuk. 

AB, PAP

NaszDziennik.pl