logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Wskutek wstrząsu w kopalni „Marcel” zmarł górnik

Poniedziałek, 27 stycznia 2025 (10:22)

Aktualizacja: Wtorek, 20 maja 2025 (17:05)

36-letni górnik zmarł w następstwie poniedziałkowego wstrząsu w kopalni „Marcel” w Radlinie – poinformował Bartosz Kępa, p.o. prezes Polskiej Grupy Górniczej, do której należy zakład.

Wstrząs wystąpił o godz. 3.06, 800 metrów pod ziemią
– w ścianie C4A w pokładzie 505 w ruchu „Marcel”, będącym częścią kopalni zespolonej ROW. Wstrząs miał energię 6 x 10 do 7 dżula, co odpowiada magnitudzie 3,15. W zagrożonym rejonie przebywało 29 osób. Po wstrząsie rozpoczęto wycofywanie załogi.

Jak powiedział na briefingu przed kopalnią prezes Kępa,
w następstwie wstrząsu 11 górników trafiło do szpitali. „Niestety jeden z naszych kolegów, jeden z górników zmarł. Akcja dalej jest prowadzona” – zaznaczył szef PGG.

Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach uściślił, że śmierć 36-letniego górnika stwierdził jeszcze pod ziemią kopalniany lekarz, który zjechał na dół do akcji.

Pach wymienił, że 11 kolejnych górników, którzy wymagali hospitalizacji, przewieziono do najbliższych szpitali:
w Wodzisławiu, w Jastrzębiu-Zdroju i Rybniku. Jeden
z pacjentów został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Sosnowcu.

„Obecnie 4 górników jest striażowanych jako pacjenci czerwoni, czyli pacjenci w stanie ciężkim. Urazy to powierzchowne urazy ciała, przede wszystkim twarzoczaszki, kończyn, niestety urazy kręgosłupa. Nie możemy określić, jaki jest stan tych pacjentów w tej chwili: oni są na szpitalnych oddziałach ratunkowych, na izbach przyjęć – tam odbywa się diagnostyka” – zastrzegł dyrektor WPR.

Wiceprezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego Jerzy Krótki przekazał, że w akcji dotąd wzięło udział osiem zastępów ratowniczych: sześć z ze wszystkich ruchów kopalni ROW i dwa zastępy dyżurujące z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego z Wodzisławia Śląskiego z lekarzem.

 

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl