logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

zdjęcie

Zdjęcie: ADOBE STOCK/ Inne

Koszty i spekulacja windują ceny

Piątek, 31 stycznia 2025 (02:03)

Na niewiele zdała się interwencja rządowa na rynku masła. Rosnące koszty produkcji powodują, że trudno w ogóle liczyć na powrót do niższych cen sprzed kilku miesięcy.

Wyższe ceny masła pod koniec ubiegłego roku spowodowały wzrost jego produkcji. Według Głównego Urzędu Statystycznego produkcja masła w grudniu 2024 r. była wyższa od listopadowej o 27,6 proc. Zwiększenie produkcji może być jedynym czynnikiem, który realnie będzie w stanie wpływać na stabilizację cen. Niewiele jednak pomogła głośno zapowiedziana interwencja rządu na rynku masła. Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) sprzedała blisko 1000 ton masła – po cenie w przetargu wynoszącej 28,38 zł za kilogram bez VAT, co miało wpływać stabilizująco na rynek. – Trudno w ogóle oceniać, żeby decyzja rządu w jakimś większym stopniu odbiła się na cenach, zwłaszcza że w odniesieniu do całego rynku nie była to duża ilość. Z pewnością natomiast mleczarnie nie odczuły zdecydowanych skutków wrzucenia na rynek 1000 ton masła. Zresztą jak nieoficjalnie się dowiadujemy, duża część tego masła trafiła nie na nasz rynek, lecz na rynki zagraniczne – mówi „Naszemu Dziennikowi” Marek Siniło, wiceprezes Podlaskiej Izby Rolniczej.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski

Nasz Dziennik