To rozstrzygnięcie może na nowo zdefiniować granicę walki o prawdę historyczną i ochronę dobrego imienia Polski na arenie międzynarodowej. Stawką jest nie tylko godność byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych, ale również prawo do sądowej ochrony tożsamości narodowej Polaków. – Na żadnym etapie naszej walki o prawdę historyczną i o to, by niemieckie media rzetelnie relacjonowały historię Polski i Europy nie spotkaliśmy się
z sytuacją, w której niemiecki sąd kwestionowałby nasze prawo do dochodzenia sprawiedliwości przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Tymczasem to właśnie Sąd Apelacyjny w Warszawie, powołując się na niejasne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, podważył możliwość rozstrzygania takich spraw w Polsce. To absurd – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra.
Drodzy Czytelnicy, mamy prawo do obrony narodowej tożsamości, nie można dopuszczać do powielania
kłamstw, które szkodzą naszej Ojczyźnie. Zapraszamy do przeczytania artykułu TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

