Związki zawodowe biją na alarm – spółki energetyczne ogłosiły swoje strategie, a w nich radykalne ograniczenie odbioru węgla. To oznacza jedno: masowe zwolnienia rozłożone w czasie. Mowa o blisko 200 tys. miejsc pracy
na Górnym Śląsku i Lubelszczyźnie. Do tego trzeba doliczyć jeszcze miejsca pracy w powiązanych
z górnictwem i energetyką branżach.
Więcej na ten temat przeczytasz w dzisiejszym wydaniu „Naszego Dziennika”. W wersji papierowej do nabycia
w punktach sprzedaży lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

