Politycy PiS podczas poniedziałkowej konferencji prasowej odnieśli się do wysokich cen. „Drożyzna to znak rozpoznawczy tego rządu. Mówisz Tusk, myślisz drożyzna” – mówił Mateusz Morawiecki, dodając, że Polacy podczas spotkań z nim przynoszą – jak ocenił – „rachunki grozy”, w tym za energię elektryczną. „Żyjemy w czasach, gdzie dla bardzo wielu Polaków ciepły dom staje się luksusem. Te słowa mówią Polacy na spotkaniach” – przekonywał były premier.
Polityk PiS dodał, że Polacy mają też do czynienia z ogromną drożyzną, jeśli chodzi o żywność. „Wzywam Tuska do natychmiastowego obniżenia cen żywności. Myśmy to zrobili, jest na to prosty sposób: obniżyć VAT na żywność do 0 (5 proc. – obecnie). Tak jak zrobiliśmy, kiedy inflacja była problemem Polaków, kiedy my rządziliśmy” – mówił.
Były premier powiedział też, że w 2024 r. największe zyski zrealizowały banki. „40 mld zł – zyski banków. I co z tego wynika? Nic. Likwidacja wakacji kredytowych, czyli to, co jest dla Polaka, który ma kredyt. Mógłby skorzystać z wakacji kredytowych i ulżyć sobie w czasach drożyzny, ale rządzący wykluczyli taką możliwość” – mówił Mateusz Morawiecki.
Posłanka PiS Olga Semeniuk-Patkowska zwróciła uwagę, że w Sejmie od ponad miesiąca znajdują się trzy projekty ustaw PiS, dotyczące zerowego VAT na żywność oraz obniżki VAT na prąd i gaz z 23 do 8 proc., które cały czas nie są procedowane.
Posłanka wyraziła jednocześnie nadzieję, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia „w końcu wrzuci konkretne projekty do realizacji” i ponad podziałami politycznymi uda się je przyjąć.
Zerowa stawka podatku VAT na niektóre produkty spożywcze nie została przedłużona po 31 marca 2024 r., co oznaczało powrót do stawki 5 proc. Ministerstwo Finansów uzasadniło wówczas, że powodem jest spadek inflacji.

