logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Posiedzenie RBN

Poniedziałek, 24 lutego 2025 (15:55)

Aktualizacja: Poniedziałek, 7 lipca 2025 (13:14)

Prezydent Andrzej Duda powiedział w poniedziałek, że zmartwiła go propozycja, by udział przedstawiciela prezydenta w posiedzeniach rządu dotyczących bezpieczeństwa i obronności nie był obowiązkowy. Ocenił, że proponowana zmiana nie uderzy w niego, ale
w następnego prezydenta.

Otwierając posiedzenie RBN, prezydent odniósł się m.in. do projektu nowelizacji ustawy o Radzie Ministrów, który w ubiegłym tygodniu przyjął rząd. Projekt znosi obowiązek udziału przedstawiciela prezydenta w posiedzeniach rządu dotyczących bezpieczeństwa i obronności.

„Współpraca pomiędzy rządem a prezydentem w sprawach dotyczących bezpieczeństwa to nie tylko kwestia dobra Rzeczypospolitej, to nie tylko kwestia zdrowego rozsądku w dzisiejszych trudnych czasach, ale jest wprost zapisana w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zobowiązując obie strony do rzetelnego współdziałania” – powiedział prezydent.

Ocenił, że proponowana zmiana uderzy nie w niego, jako że w sierpniu kończy on pełnienie urzędu, a kolejnego prezydenta, który – jeśli nowe przepisy wejdą w życie – będzie im podlegał.

Prezydent podkreślił, że sprawy bezpieczeństwa kraju muszą zostać wyłączone z politycznego sporu. „O wiele rzeczy można się w polskiej polityce spierać, taka jest natura demokracji, że jest spór. To jest oczywiste, że mamy różne poglądy, i powiem tak: dobrze, że je mamy, bo dla demokracji to zdrowo” – mówił prezydent. Dodał jednak, że są sprawy fundamentalne, taką sprawą dzisiaj
z całą pewnością jest bezpieczeństwo zewnętrzne
i wewnętrzne Rzeczpospolitej.

APW, PAP

NaszDziennik.pl