Otwierając posiedzenie RBN, prezydent odniósł się m.in. do projektu nowelizacji ustawy o Radzie Ministrów, który w ubiegłym tygodniu przyjął rząd. Projekt znosi obowiązek udziału przedstawiciela prezydenta w posiedzeniach rządu dotyczących bezpieczeństwa i obronności.
„Współpraca pomiędzy rządem a prezydentem w sprawach dotyczących bezpieczeństwa to nie tylko kwestia dobra Rzeczypospolitej, to nie tylko kwestia zdrowego rozsądku w dzisiejszych trudnych czasach, ale jest wprost zapisana w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zobowiązując obie strony do rzetelnego współdziałania” – powiedział prezydent.
Ocenił, że proponowana zmiana uderzy nie w niego, jako że w sierpniu kończy on pełnienie urzędu, a kolejnego prezydenta, który – jeśli nowe przepisy wejdą w życie – będzie im podlegał.
Prezydent podkreślił, że sprawy bezpieczeństwa kraju muszą zostać wyłączone z politycznego sporu. „O wiele rzeczy można się w polskiej polityce spierać, taka jest natura demokracji, że jest spór. To jest oczywiste, że mamy różne poglądy, i powiem tak: dobrze, że je mamy, bo dla demokracji to zdrowo” – mówił prezydent. Dodał jednak, że są sprawy fundamentalne, taką sprawą dzisiaj
z całą pewnością jest bezpieczeństwo zewnętrzne
i wewnętrzne Rzeczpospolitej.

