„Pan Gawlik, który jest przewodniczącym tej komisji, uporczywie uchyla się od tego, żeby przekazać moje zażalenia na pracę przewodniczącego i całej komisji do organu nadzorczego, jakim jest Trybunał Stanu” – powiedział Maciej Świrski w środę podczas konferencji prasowej. Według szefa KRRiT poseł Gawlik nie przekazuje zażalenia od grudnia, a tym samym łamie jego prawo
do obrony i „prawa człowieka”.
„Postępujemy zgodnie z przepisami prawa” – skomentował tę informację przewodniczący sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej Zdzisław Gawlik (KO)
w informacji przesłanej PAP.
Konferencja Macieja Świrskiego była – jak zapowiedział przewodniczący KRRiT – pierwszą z cyklicznych spotkań, podczas których chce on informować media o działaniach Krajowej Rady.
W środę m.in. przekazał, że wszczął postępowanie
w sprawie braku zgody TVP na udostępnianie programów TVP1 i TVP2 oraz regionalnych programów telewizyjnych
w ramach usług „Pilot WP”.
„Podjąłem decyzję o wszczęciu postępowania w sprawie ukarania pana [Daniela – PAP] Gorgosza, który jest tak zwanym likwidatorem Telewizji Polskiej. Ponieważ pan Gorgosz otrzymał od nas 3 lipca wezwanie o wyjaśnienie
w sprawie braku zgody nadawcy Telewizji Polskiej SA
w likwidacji na rozprowadzenie programów Telewizji Polskiej 1 i 2 oraz regionalnych programów telewizyjnych w ramach usług »Pilot WP«” – powiedział Maciej Świrski.
„Nie dostaliśmy od pana Gorgosza żadnej informacji
od lipca 2024 roku, dlatego też wszcząłem postępowanie
o ukaranie” – dodał szef KRRiT.
Maciej Świrski podczas środowej konferencji zapowiedział też, że chce podjąć – wspólnie ze stowarzyszeniami dziennikarskimi – działania na rzecz zmiany przepisów
i poprawy sytuacji prawnej dziennikarzy w Polsce.
„Żeby dotarł do Sejmu projekt ustawy, która by regulowała nie tylko status dziennikarza, ale w ogóle Prawo prasowe
w Polsce, tak żeby ono odpowiadało współczesności”
– tłumaczył Maciej Świrski. Podkreślił, że „Prawo prasowe
z 1984 roku w ogóle nie odpowiada współczesności.
Są tam dodane pewne zapisy, które ustawę z 1984 roku aktualizują do systemu demokratycznego, ale to była ustawa kagańcowa ze stanu wojennego, która miała wziąć pod kontrolę dziennikarzy” – dodał prezes KRRiT.

