„W dalszym ciągu notuje się mało ofert sprzedaży, przede wszystkim kukurydzy. Większe gospodarstwa posiadające profesjonalną powierzchnię składową w dalszym ciągu niechętnie pozbywają się towaru, wyrażając tym samym niezadowolenie z proponowanych cen” – poinformowali autorzy publikacji zamieszczonej w newsletterze Izby Zbożowo–Paszowej.
Dodali, że zbliżające się prace polowe i konieczność zakupu środków produkcji powinny jednak skłonić część rolników do większej sprzedaży zbóż w marcu br.
Autorzy opracowania podkreślili, że słabnące ceny zbóż oferowane przez eksporterów i utrzymujące się ograniczone zapotrzebowanie krajowych przetwórców to czynniki, które „wywierają presję na ceny ziarna na rynku krajowym”. W newsletterze wskazali, że przetwórcy ciągle kupują mało ziarna pod bieżącą produkcję i nie czynią dużych zapasów. W opinii autorów dzieje się tak dzięki niskim cenom, jakie oferuje się w eksporcie zboża, oraz dzięki wysokim zapasom w magazynach.
„Branża paszowa jest pełna obaw w związku z ogniskami pomoru drobiu i ptasiej grypy w kraju, co zapewne przełoży się na wielkość wstawień kurcząt na wiosnę” – podali przedstawiciele Izby.
Z danych zaprezentowanych w newsletterze wynika,
że 28 lutego ceny kształtowały się na poziomie 900-940 zł za tonę pszenicy konsumpcyjnej oraz 880-920 za tonę pszenicy paszowej. Tona jęczmienia paszowego kosztowała 830-880 zł, pszenżyta – 800-830 zł, a żyta konsumpcyjnego – 700-750 zł. Natomiast tona żyta paszowego kosztowała 680-740 zł, owsa paszowego – 700-770 zł, kukurydzy – 850-900 zł, a rzepaku (bez dopłat) – 2300-2380 zł.

