logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Powinno być zainicjowane rzetelne postępowanie

Środa, 26 marca 2025 (18:44)

Aktualizacja: Środa, 26 marca 2025 (22:50)

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że PiS złoży zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z wykorzystaniem prokuratury do niszczenia opozycji. Jak dodał, takie działania skończyły się „strasznym dramatem”, czyli śmiercią Barbary Skrzypek.

Na środowej konferencji prasowej głos zabrali prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz były szef MS, poseł PiS Zbigniew Ziobro. Mówili o przesłuchaniu przez prok. Ewę Wrzosek wieloletniej współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego – Barbary Skrzypek. Politycy podkreślali, że już samo wezwanie na przesłuchanie było dla Barbary Skrzypek źródłem olbrzymiego stresu. Powołując się na badania naukowe, mówili, że jego skutki są odczuwalne dla organizmu w dłuższym okresie.

„Prok. Wrzosek kwestionowała związek między przesłuchaniem a śmiercią śp. Barbary Skrzypek, jednak są argumenty za tym, że ten związek miał miejsce” – powiedział Jarosław Kaczyński, wskazując na związek stresu m.in. z chorobami układu krążenia.

Ocenił, że „prokuratura, która aktualnie działa, jest nielegalna i z prawnego punktu widzenia mieliśmy do czynienia z nielegalnym przesłuchaniem Barbary Skrzypek”. „Jest mnóstwo zastrzeżeń dotyczących odmowy udziału pełnomocnika i dotyczących tego, jak jest skonstruowany protokół. Prokurator może odmówić udzielenia zgody na obecność pełnomocnika, ale musi to zrobić na piśmie i poinformować o możliwości odwołania się od decyzji – niczego takiego nie było. Z punktu widzenia prawa to, co się działo było nielegalne” – powiedział prezes PiS.

„Mówiłem, że śp. Barbara Skrzypek była pierwszą śmiertelną ofiarą tego reżimu i sądzę, że zostało to udowodnione. Mam nadzieję, że będą z tego wyciągnięte również prawno-karne wnioski, bo tego rodzaju działania nie mogą pozostać bez reakcji” – dodał Jarosław Kaczyński.

Powiedział, że po przesłuchaniu Barbara Skrzypek powiedziała mu, że „przedstawiciel Romana Giertycha był podczas przesłuchania bardzo agresywny”. „Od kiedy otrzymała wezwanie, wiedziała, że będzie miała do czynienia ze skrajnie wrogimi osobami, z których przynajmniej jedna deklaruje, że prawo można łamać” – stwierdził Jarosław Kaczyński.

Zbigniew Ziobro zapowiedział, że PiS złoży zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa „w związku z bezwstydnym, bezprawnym, instrumentalnym wykorzystaniem prokuratury do prowadzenia nielegalnych działań procesowych celem niszczenia opozycji, które skończyły się tak strasznym dramatem [śmiercią Barbary Skrzypek]”.

Dodał, że w tej sprawie powinno być zainicjowane rzetelne postępowanie. „Zdajemy sobie sprawę, że zapewne dziś nie możemy liczyć przy tych nielegalnych działaniach, bezprawnych, związanych z przejęciem prokuratury, na uczciwy finał takiego postępowania, ale stosowne zawiadomienie dla dokumentacji [sprawy] zostanie złożone” – powiedział Zbigniew Ziobro.

Mówił, że „pojawiła się narracja, że fakt śmierci Barbary Skrzypek nie miał związku z niezwykle stresującym przesłuchaniem, połączonym z łamaniem prawa”. „W świetle wiedzy naukowej jest to teza fałszywa. Istnieją dowody, że ciężki stres może spowodować śmierć przez zawał, po kilku dniach po wystąpieniu silnego stresu. W ramach sekcji, która została zlecona z pominięciem rodziny, nie przedstawiono dalej wyników badań histopatologicznych” – zaznaczył Zbigniew Ziobro.

Dodał, że jest zaskoczony, że „w sprawie tak prostej jak przesłuchanie świadka, można znaleźć aż tyle nieprawidłowości”. „Prok. Wrzosek, wbrew prawu, nie dopuściła pełnomocnika do czynności, świadek, który nie może odczytać sam protokołu, ma prawo mieć przy sobie osobę, która będzie dawała pewność, że protokół będzie odzwierciedlał to, co zostało powiedziane” – wskazał były szef resortu sprawiedliwości.

„To jest dramat i rzecz trudna do opisania w słowach, do czego dochodzi w wyniku nadużyć i interpretacji, które stawiają interesy polityczne nad obowiązujące w Polsce prawo. Tacy ludzie realizują te zadania na mocy rządzących na czele z Tuskiem i Bodnarem. To nie ma nic wspólnego z prawem, a wiele wspólnego z działaniem grupy przestępczej” – powiedział Zbigniew Ziobro.

APW, PAP

NaszDziennik.pl