– Jest mi bardzo smutno, że są osoby, które nie szanują naszej pamięci, historii naszych przodków. Ta wystawa upamiętnia ofiary zbrodni katyńskiej – mówił dyrektor szczecińskiego IPN Krzysztof Męciński, który dziś rano sprawdził, jakie szkody wyrządzili sprawcy.
Na wystawie zaprezentowane zostały materiały pozyskane od rodzin, które zamieszkały po II wojnie światowej w Szczecinie oraz na Pomorzu Zachodnim. Na planszach ukazane jest życie jeńców Starobielska, Ostaszkowa i Kozielska przed 1 września 1939 r. w perspektywie wykonywanych przez nich zawodów.
– Dziś, w tych trudnych czasach, gdzie za naszą granicą trwa pełnowymiarowa wojna, ktoś nie potrafi uszanować pamięci
o tych, którzy przed laty oddali życie za naszą Ojczyznę. Brak mi słów na taki akt wandalizmu – zaznaczył dyrektor Krzysztof Męciński.
– Dziś, w tych trudnych czasach, gdzie za naszą granicą trwa pełnowymiarowa wojna, ktoś nie potrafi uszanować pamięci
o tych, którzy przed laty oddali życie za naszą Ojczyznę. Brak mi słów na taki akt wandalizmu – zaznaczył dyrektor Krzysztof Męciński.
Postępowanie w sprawie dewastacji naszej wystawy prowadzi szczecińska policja. Dyrektor Krzysztof Męciński zapowiada,
że wystawa zostanie naprawiona. – Mam także nadzieję,
że policja ustali sprawców i będziemy mogli odzyskać środki, które wydamy na naprawę – podkreślił.
że wystawa zostanie naprawiona. – Mam także nadzieję,
że policja ustali sprawców i będziemy mogli odzyskać środki, które wydamy na naprawę – podkreślił.

